25 April 2016

FashionPhilosophy Fashion Week Poland Edycja 14. Dzień 2

Wczesna pobudka, długa droga na drugi koniec Warszawy, Polski Bus i w końcu jestem. Jestem w Łodzi, bo dokładnie tutaj dwa razy w roku odbywa się Fashion Week Poland. Jestem zmęczona potwornym bólem głowy, sprawia wrażenie, ze wystarczy kichnąć a ona rozleci się jak dynia na Halloween. 
Za kilka godzin rozpoczyna się akcja drugiego dnia pokazów mody 14 edycji Fashion Philosophy FWPL. Pełna entuzjazmu wyruszam więc do  miejsca pobytu, a stamtąd prosto do Łódzkiej Hali Expo. Prawa kieszeń mojej marynarki rozepchana wizytówkami: kto wie, może obudzi się we mnie prawdziwa blogerka, poszukująca współpracy :) Śmieję się oczywiście, nie umiem tego robić, czuję się nienaturalnie, bo wolę zagadywać tylko z tymi, którzy przykuwają moja uwagę. 
Na wejściu otrzymuję akredytację i szybkie wskazówki: w tym roku pokazy odbywają się w jednej sali, po lewej stronie od niej znajdę showroom, po prawej - press room. Żadnej szatni lub restauracji. Co tam restauracji, po kilku godzinach marzył mi się food truck pełen burgerów i hot dogów. 
Podczas całego dnia towarzyszył mi mój wierny aparat i potworny ból głowy, z którym walczyłam najpierw metodami babcinymi a po kilku godzinach zdecydowałam się na metodę pewniejszą - ibuprofen w połączeniu z apteczną ciszą. Ulżyło. Dopiero potem mogłam podziwiać pokazy i przywitać się wreszcie z dawną blogową znajomą - Madzia, mowa o Tobie ;). W tym momencie już zbliżał się długo oczekiwany przeze mnie pokaz Jarosława Ewerta. 

Byłabym nie sobą, polewając wszystko miodem :) Byłam na pokazach sama, więc w pełni korzystałam ze wszystkich swoich zmysłów, zbierając skarbonkę spostrzeżeń. Wiedzieliście ile osób, zupełnie niezainteresowanych światem mody, przychodzi na pokazy? Na przykład mężowie glamourowych kobitek? Zabawnie komentują wszystkie modele projektantów: "Chciałbyś sobie taką dziewczynę?" (mowa o modelce) - "No coś ty, jakaś ona zabiedzona." "A ten w płaszczu i klapkach! Patrz jaka ta moda poszła, zimą faceci będą chodzić w japonkach." 

Goście projektantów w swojej połowie nie wyróżniają się zbytnio kulturą i nie zawsze można usłyszeć "przepraszam" chwilę przed tym, jak dama w obcasach godnych zadziwienia samego Loubutena odpychała stojących dookoła innych gości (oczywiście mniej istotnych). Może zostało to z czasów PRL, kiedy w kolejkach trzeba było umieć przetrwać. A może ktoś chce zająć jedyne wolne miejsce obok Anny Wintour? Stop - jakiej Anny? No właśnie, to nie Polski Bus, miejsca znajdą się dla wszystkich.

No i oczywiście kilka zdjęć z pokazów

Ewa Leśniewska Van Hoyden

"Podstawę projektów Van Hoyden stanowi odzież vintage, która zyskuje "nowe życie". Klasyczne formy zostają zachowane, ale odświeżone i przełamane nowszymi trendami."

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden


Rockmädchen









Jarosław Ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert



Kilka zdjęć z pokazów Rockmädchen pochodzą z portalu naszemiasto.pl

16 comments:

  1. Great post. I like your blog!

    Uniq - new brand with unique spirit
    http://starlingdays.blogspot.com/2016/04/uniq.
    htmlhttps://www.instagram.com/mira_shpak/

    ReplyDelete
    Replies
    1. I'll check it out, dear :) Thanks for the links!

      Delete
  2. Me encanta todo
    Me llamo Camino y este es mi blog:www.lamodaencamino.com

    ReplyDelete
  3. Amazing post!

    http://modarealparatodas.blogspot.com.es/2016/04/bbc.html?m=1

    ReplyDelete
  4. Zazdroszczę Ci tego, że byłaś na Ewercie - myśmy, niestety, wróciły, bo Sylwia się źle czuła.
    Gości i przyjaciół przede wszystkim nie zostawia się w potrzebie, więc nie mogłam zostać. Źle bym się czuła sama ze sobą.

    Ja to ogólnie mam moc negatywnych przemyśleń związanych z bywaniem na takich imprezach - to mój drugi FW i myślę, że jeśli kolejny jakimś cudem się odbędzie (w co wątpię, a szkoda, bo tak jak Ci mówiłam - to moje miasto, mój ból i mój wstyd, że znowu coś się u nas nie udało), to raczej się na niego nie pofatyguję.
    Chociaż oglądanie pokazów (zwłaszcza dobrych, takich jak np. ten Rockmadchen albo kilka pokazów sobotnich) to dla mnie mistyczne przeżycie podobne chyba czytaniu świetnej książki albo słuchaniu kunsztownego utworu muzycznego, to nie pasuję, naprawdę nie pasuję do tego blogerskiego świata.
    W sensie mentalu.

    Ty już wiesz, o co mi chodzi.

    Przepraszam Cię jeszcze raz, jeśli byłam dziwna, mam nadzieję, że nie czułaś się w moim towarzystwie źle.
    Ja naprawdę czasem nie umiem się zachować - w sensie, że jestem dzikusem i bardzo nieśmiałą osobą.
    Ja tylko na piśmie jestem taka otwarta ;P

    Cudownie było Cię poznać!
    Mam nadzieję, że na jakimś neutralnym gruncie uda nam się spotkać jeszcze nie raz!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana, aż nie podniosła mi się ręka odpisywać tutaj :) Znajdziesz odpowiedź na priv

      Delete
  5. Lovely post dear! Have a great week! xx

    ReplyDelete
  6. Gorgeous shows! The green coats are so cool and I love the furry ones

    Http://Leftbankgirl.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Nice collection

    http://www.blackdressinspiration.com

    ReplyDelete
  8. Great Post!!! all outfits are amazing.

    http://www.aucouponcodes.com.au/

    ReplyDelete
  9. I love these urban outfits from the first collection x awesome!
    Yukova Fashion and Beauty Blog

    ReplyDelete
  10. Świetna relacja z pokazu :)
    Pozdrawam!
    www.evelinebison.pl

    ReplyDelete
  11. Un desfile espectacular!!!!
    Besos
    http://cocoolook.blogspot.com.es/

    ReplyDelete
  12. niestety odczucia co do tego wydarzenia mam mieszane - organizacyjnie dno - pokazowo się uratowali bo wystawcy byli naprawdę zacni ;)

    ReplyDelete
  13. Kochana, bardzo się cieszę,że mogłyśmy się spotkać! jesteś przemiłą osobą! ... i do następnego razu :)

    ReplyDelete

Share
zBLOGowani.pl