27 May 2017

#Outfit W bieli Ci do twarzy

08:55
#wbielicidotwarzy - wspólny konkurs Elle Polska i W.Kruk, który trwał przez prawie miesiąc i wzbogacił Instagram wieloma pięknymi zdjęciami w białych stylizacjach. Jeżeli pomyśleć, to niepraktyczny biały total look jest rzadko spotykany na co dzień, choć by dlatego, że jest owym przez krótki czas. Szybko pojawiają się plamy i pobrudzenia, a po częstych praniach miejscami przebija się żółć. Inaczej sprawa wygląda z ubraniami w kolorze ecru: ta żółć jednak jest czymś naturalnym. 
Biały total look niemniej jednak pozostaje trendem sezonu wiosna lato przez kilka ostatnich lat. Wariacja ss17 to przezroczysta biała sukienka (pamiętacie wersje Dior z braletką i niemal tiulowa spódniczka? Co jeżeli dodać do tego koronki lub hafty, paski lub dodatki mające morski motyw? Jak dla mnie każdy pomysł jest dobry, mam w szafie wszystko, począwszy od perfekcyjnie białych mini po koronkowe maksi, pasiaste koszulową sukienkę i asymetryczna maksi. Nie wliczam już mnóstwa koszul i bluzek (na ramiączkach i bez), którymi co roku obfituje Zara a znaczy i moja szafa. Uwielbiam biel (jeżeli to nie wynika wprost za całej litanii w tym artykule) ale jestem z nią bardzo ostrożna, ponieważ oszczędzam jak opakowanie drogich sercu czekoladek. Dzisiejsze wariacje na temat bieli zawierają długa asymetryczna sukienkę w cienkie czarne paski, klasyczne sandały DeeZee (trochę rachityczne ale na nieliczne okazje w sam raz) i mała torebeczkę ala Chloe.


What I'm wearing:


White asymmetric white dress - NoName
Shoes - DeeZee
Mini bag - Zaful




 








22 May 2017

#Outfit Satin top with boyfriend jeans

06:00
Ciężko w to uwierzyć, ale zostaliśmy na tydzień sami, Robercik wypoczywał z babcią, a my mieliśmy chwilę by skoczyć do kina czy posiedzieć dłużej w pracy :) Pogoda również dopisała, i myślałam czyżby nie możemy zainwestować ten czas w spacery na ciepłym i świeżym powietrzu. Akurat spacery wywołują u mnie nieskromną chęć ubierania się w co popadnie, aby tylko było wygodnie. Tak ostatnim razem pojawiło się połączenie mega dużego swetra, włochatych klapek oraz satynowej bluzki nieco udającej koszule nocną.  Wystarczyło ściągnąć sweter i mąż się śmiał, że wychodząc z domu, zapomniałam przebrać się i zmienić klapki na buty do chodzenia na zewnątrz. Tak czy siak najważniejszym była moja bezgraniczna wygoda: zimno- zawinę się w kardigan-sweter; gorąco - nie ma sprawy, zostanę w topie na ramiączkach i podstawie plecki wiosennemu słońcu. Przyjdzie niebawem czas na zwiewne letnie ubrania, aczkolwiek teraz jest perfekcyjny moment na wypróbowanie takich szalonych cebulowych połączeń.




What I'm wearing:


Oversized sweater - Zaful
Satin top - H&M
Boyfriend ripped jeans - Terranova
Mules - Zara
Leather belt - Tom Tailor
Backpack - Zalando





15 May 2017

#Outfit Faux fur vest coat

06:00


What I'm wearing:


Vest Coat - F&F
Sweater - Zaful
Leather look legins - NoName
Mules - Zara
Baseball cap - H&M
Backpack - Zalando






 
 




10 May 2017

#Outfit The hoodie and the sea

06:00
Prognoza wciąż wygląda pesymistycznie: deszcz, pochmurnie i tylko momentami słońce. Majówkę spędziliśmy nad polskim morzem, ubierając na siebie wszystkie rzeczy, które wzięliśmy ze sobą. Nie mogę jednak narzekać: piękne krajobrazy, świeże powietrze, długie wycieczki i setki zdjęć, czyli wszystko, co sprawia samą radość. W czasie, gdy mój szef opalał się w słonecznej Grecji, ja znów przemierzyłam zimową kurtkę wraz z pięknym zielonym hoodie.

What I'm wearing:


Coat - Zaful
Hoodie - Zaful
Jeans - Zara Premium
Top - Esmara
Sneakers - Adidas Superstar II
Backpack - Zalando













5 May 2017

#Outfit Szerokie spodnie na wiosnę

06:00
Palazzo - słowo, które mówi wiele miłośnikom mody. Tej wiosny najlepsze spodnie palazzo widziałam na paryskim tygodniu mody, biało czarne w szerokie paski. Na wybiegu z kolei je można było zobaczyć u J.Crew czy 3.1 Phillip Lim. Czy są dobre tylko na międzysezonie? Czy pasują tylko do wysokich kobiet? Te pytania chodziły mi po głowie pierwszy raz wiele lat temu. Wydaje się, że tylko szczupła modelka, której utknę się najwyżej w pas, może je nosić na festiwalach czy letnich imprezach.

Do tego muszę opowiedzieć pewną historię. Kojarzycie markę odzieżowa Jennifer? U nas w mieście promowano ją jak własność  JLo (z której, tak naprawdę, nie ma nic wspólnego) i przetrwała dosłownie kilka lat. Nie mam bardzo dobrych wspomnień, jeżeli chodzi o  jakość ubrań czy dodatków. Jednak miałam z Jennifer niezą parę szerokich spodni typu palazzo: były chyba w rozmiarze xxs ale na co najmniej 180 cm wzrostu. Musiałam znacznie skrócić nogawki, pozostawiając je wciąż na tyle długimi by móc zakładać z najwyższymi szpilkami. Kręciło mi się w głowie z zadowolenia: każdy raz, przychodząc obok lustra, patrzyłam na ładnie podkreślana pupę (rzadkie zjawisko, jeżeli chodzi o spodnie takiego typu) i wizerunkowo wydłużone nogi. Boże, nogi wyglądały na niekończące się i sięgające nieba. Materiał koloru dojrzałej śliwki był na tyle rzadko spotykany, ze zwracał na siebie uwagę. Zrozumiałam wtedy, że wzrost nie stanowi problemu w dobraniu palacco, na odwrót, pomaga ukryć pewne niedoskonałości. Jeżeli chcecie by pupa wyglądała na zgrabniejszą - zobaczcie model z wysokim stanem i odwrotnie, jeżeli szerokość nogawek wielokrotnie przekracza szerokość powyżej wymienionej części ciała.



Co się stało z tymi spodniami, czemu nigdy nie pokazałam się w nich na blogu? Duma skończyła się, kiedy nieostrożnie poruszałam się po schodach i zaglądałam się z koleżankami. Tylko dobra reakcja uratowała mnie: moja niebotycznie wysoka szpilka zaplątała się w drugiej nogawce. Lekki materiał na szczęście rozerwał się w mrugniecie oka, dzięki czemu ustalam na nogach. Inaczej sprawdziłabym jak latać przez całe piętro. 

Negatywne doświadczenie nie powstrzymało mnie przed powtórką. Tym razem w roli główniej ciepłe zimowe palacco w jodełkę od Żary. Zapobiegawczo skróciłam je, chociaż prawdopodobnie wrócę im kilka centymetrów seksownej długości. Teraz już wiem, że sceny filmowe mogą mieć miejsce w życiu realnym, i takie spodnie mogą posłużyć dobrym przykryciem wypadku :)


What I'm wearing:


Coat - Mango
Shoes - vintage
Backpack - Zalando
Sweater - Zaful
Palazzo - Zara
Necklace - Brazi Jewelry





29 April 2017

Trend alert Rockowe 90-e vs vintage band tee

09:00
Podobno w sezonie wiosna - lato '17 znów wracamy do rockowych 90-ch. Czy kiedykolwiek w przeciągu ostatnich 5 lat ta moda kompletnie znikała? Ciężko odpowiedzieć twierdząco: wygoda koszulek oversize i dżinsów, grungowe stylizacje są z nami nie krócej niż dekada. Tej wiosny mocny akcent jest zwrócony na koszule z nadrukiem ulubionego zespołu rockowego (najlepiej lat 80-90ch), noszona do skórzanych spódnic lub dżinsów. 

Wracając praktycznie na 20 lat temu, nie kojarzę siebie fanką rockowych zespołów. W czasie gdy moje koleżanki miały na sobie przeogromne koszulki Nirvana czy Iron Maiden, ja chodziłam w pożyczonej u młodszego brata koszulce. Były na niej narysowane 3 króliki, odwrócone pupką: taki tam prezent z zagranicy, w Rosji czegoś takiego kupić się nie dało. Innym powodem, dlaczego mnie ominęła ta moda był rodzaj muzyki, której słuchałam: wolałam min Dalide, gdyż moje znajomi z podwórka cytowali Kurta Kobejna lub śpiewali disco polo. 

W dzisiejszej stylizacji wystąpi jednak bohater, którego w 90h wołałam od wszystkiego innego. Jeżeli widzieliście najnowszą kampanie Local Heroes i kolekcje Disney, to już wiecie co mam na myśli. Bestie Boy tshirt - koszulka oversize z grubszej bawełny, porządnej jakości i niewiaregodnie kuszącym napisem.

What I'm wearing:


Coat - Mango
Shoes - Deichmann
Mini handbag - Zaful
Tshirt - Local Heroes x Disney
Flared Jeans - DIY







Poniżej kilka propozycji internautów:








Share
zBLOGowani.pl