23 April 2017

#Outfit silver pleated skirt

09:00
Kochani!
Chciałabym się przyznać: srebro zarówno jak i złoto w ubraniach jak i dodatkach mnie nigdy nie kusiło. Wręcz przeciwnie, uważałam to za tandetę. Nie dziwmy się jednak temu, ze przekonałam się. Media społecznościowe podrzuciły kilka dobrych pomysłów, okazało się, ze je było warto na sobie "przetestować". Jeszcze jesienią mówiłam wam, ze nie dam radę nosić tej spódnicy, obiecałam, że natychmiast zwrócę do sklepu. Pół roku później kupiłam ja ponownie, ze zniżką w 70%. Okazało się, ze oprócz adidasów pasuje do szpilek, można łączyć z bluzą lub swetrem czy nawet koszulą w kolorze khaki. Dzisiaj zdecydowałam się na kolorowe połączenie z rozszytą bluzą Asos i jaskrawymi czerwonymi szpilkami. Jak wam się podoba, kochani?



What I'm wearing:


Coat - Mango
Shoes - #perelkazvinted 
Mini handbag - Zaful
Sweatshirt - Asos
Skirt - H&M










21 April 2017

Trend alert: Bluza z logo dawnej sportowej marki

06:00
W sezonie wiosna-lato 2017 z nostalgią wspominamy lata 90e: róż od głowy do stop, koszulki z rockowym motywem i najlepiej z nazwą ulubionego zespołu rockowego, brzydkie buty w szpic. Оувтщсяутшу powracają na salony kiczowate logotypy marek, wyeksponowane na ubraniach i dodatkach.
Jeżeli kojarzycie drugą polowe 90ch, gdy pojawiło się i stało dostępnym całe mnóstwo torebek i ciuchów z ogromnymi napisami światowych gigantów mody: Moschino, Nike, Abibas (jak widać, dokładna nazwa nie była do końca ważna). Wtedy łatwo było odróżnić podróbkę, myślałyśmy z koleżankami: "Żaden szanujący siebie projektant nie pozwoli na to, aby jego label był w tak kiczowaty sposób umieszczony na rzeczach". Nie miało to jednak dla nas znaczenia, i co jakiś czas któraś z nas nabywała kolejną trzeciorzędną podróbkę. Z drugiej strony, zbyt mało rozumiałyśmy tego czasu, nie wiedziałyśmy na czym polega moda, i że dla niektórych nadmierny kicz jest sensem i filozofią marki. 


W tym sezonie, począwszy prawdopodobnie od ulic światowych stolic mody, są w łasce ubrania z wyraźnymi logotypami dawnych sportowych marek. Najczęściej na streestylowych zdjęciach pojawiły się Kappa, Fila czy Champion. Modę na dawne sportowe marki przywrócił m.in. Gosha Rubchinskiy i Demna Gvasalia. Nawet rodzinę Beckhamow zobaczycie w koszulkach Supreme.
Najbardziej cenione są te sztuki vintage, warto więc przegrzebać szafę i strych w poszukiwaniu starej bluzy z pożądanym napisem. Najlepsza akcja zaczyna się w momencie, gdy rozpoczniecie poszukiwania na necie, koszt tylko samych bluz Fila podniósł się kilkakrotnie.

Jeżeli jednak odnajdziecie coś dla siebie, to nie zwlekajcie z przymierzaniem. Niektóre połączenia mogą się wydawać zbyt "oryginalnymi", by nie powiedzieć "zwariowanymi". Z drugiej strony, szybko idzie się przekonać, ze pasują do rockowych i nawet ołówkowych skórzanych spódnic, plisowanych spódnic w podłogę i nawet sukienek. 




  







Photos: Internet

18 April 2017

#Outfit Vinyl knee boots

06:00
Kochani!
Po raz kolejny stwierdzam, że nie wolno używać określenia "nigdy nie założę tego czy tamtego".
Po pierwsze, nie pamiętam roku, kiedy w kwietniu w Warszawie musiałam zakładać ciepłe wysokie buty. U mnie na ojczyźnie, wiadomo, i w Maju potrafi leżeć śnieg, a rano i wieczorem się pełznie po chodniku skuwanym w lód. Zmienia się klimat, i zmienią się oczekiwania wobec mody. W ubiegłym tygodniu zobaczyłam artykuł Vogue pod tytułem "Jak nosić ulubione kozaki przez cały rok". Brzmi niepraktyczne ale tylko dlatego, że nie wszystkie kobiety ubierają się wg zasad Vogue. 
Drugie moje "nigdy" związane jest ze skóra lakierowaną w stylu winyl. Może dlatego, że kojarzy się z winylowymi spodniami albo mini spódnicami. Chociaż jeszcze częściej z kombinezonem Cat Woman. Zazwyczaj i jedne i drugie jest dość drogie, mało praktyczne (albo i wcale) i, szczerze mówiąc, pasuje nie do każdej sylwetki



Na moim blogu rzadko, nawet praktycznie nigdy, pojawiają się rzeczy, które zakładam raz i później o nie zapominam. Najczęściej widzicie wygodne i uniwersalne ciuchy, które odpowiadają najnowszym trendom sezonu i z których można stworzyć wiele kombinacji. Pamiętacie, jak często używam ubrań vintage, lub z lat swojej "młodości", ponieważ wpasowują się w tryb, w którym kobieta dzisiejszych czasów dobiera modne elementy garderoby. Dlatego więc kiedy chciałam zaszaleć w winylowych ubraniach wcale nie chodziło mi o dopasowane błyszczące czerwone rurki :D Kupiłam lakierowane kozaki, podobne do tych, co miałam wiele lat temu. Drapowane, lekko odstające na górze, z delikatnym cienkim obcasem w bezkompromisowej czerni. Najlepiej wyglądają na kobietach większego wzrostu, lecz koleżanki petite, nie panikujcie przed czasem. Wystarczy "grać" odcieniami (najlepiej tworząc total look) i długością. Dżinsowe rurki, lub rockowa spódnica nad kolano (chyba że jesteście fankami Kim K.) i voila! - wasz drapieżny i modny look jest gotowy. 


What I'm wearing:


Coat - Mango
Boots - H&M here 
Mini handbag - Zaful
Sweatshirt - H&M x Kenzo
Skirt - Choice









14 April 2017

#Outfit fusion fuksja

06:00
Ubiegłe sezony kojarzą się teraz z porządną dawkę pasteli. Wiosną i latem 2017 pudrowy róż, w którym zdarzyły się zakochać fashionistki całego świata, ustępuje miejsce odważnej i soczystej fuksji (tzw fusion fuksja) rodem z disco klubów lat osiemdziesiątych. Kolor ten najchętniej występuje na spandeksie (wystarczy pomyśleć o sportowych legginsach z teledysków tych lat) i aksamicie. Tak jak i w pierwszej połowie '00 występuje w wersji total look. Takie przykłady zobaczyliśmy na wybiegu Valentino, Hermès i Balenciaga. Wersja dla odważnych łączy ze sobą soczysta czerwień , fuksje i fiolet. 

W mojej dzisiejszej wersji nie przejmowałam się uderzyć w sportowy kierunek i dodać czerń i ciemno-niebieski. Ach i oczywiście sportowe buty!

What I'm wearing:


Dress - Mohito
Boots - Adidas
Backpack - Zalando
Baseball cap - H&M










11 April 2017

Trend alert : fur on your feet?

06:00
Kochani!
Od dzisiaj na moim blogu pojawi się nowy rodzaj wpisów o dość banalnej nazwie: "trend alert". Nie spodziewajcie się ode mnie zawsze w 100% poważnych zagadnień, z odniesieniem się do historii mody albo panujących na każdym kroku sztucznych porad na temat tego, jak ten czy inny trend przełożyć na swoją szafę. Postaram się jednak dzielić swoim własnym postrzeganiem świata mody, który raczej nie jest wyidealizowanym, napędzanym powszechną reklamą i pracą influencerek. Zapraszam więc do pierwszego w tym rodzaju wpisu, w którym nie obędzie się bez futrzanych klapek i ślicznych różowych sierściuchów na adidaskach.  
Koniec ubiegłego lata i jesień 2016 przesłoniły me oczy futrzanymi klapkami Gucci. To był prawdziwy must have tamtego sezonu, zdjęcia z piaszczystych plaż i te musiały być w kampanii tych przedziwnych butów. Zara, mój ulubieniec pośród "legalnych" podrabiaczy gorących trendów, bardzo skromnie wystąpił z parą modeli, która nie przyjęła się w bardziej wschodnich krajach Europy. Zupełnie nieznany dla wielu jest właściwy moment by w nich zabłysnąć na zewnątrz: jest albo za ciepło albo za mokro, by je nosić. Pewna miłość do ciepłych domowych kapci nie pozwala umysłowi praktycznej kobiety XXI wieku wydać fortunę na wsuwane buciki z futrzaną piętą. Nawet Francuzi, którzy zostają zaszczepieni modą jeszcze z mlekiem matki, w sarkastyczny sposób komentują: "Pomyliłaś porę roku, mon chérie! Mówiono mi, że idzie wiosna, a Twoje nowe buty są z zupełnie innej bajki". 

To prawda, klapki, czy mule z otoczką z prawdziwego czy sztucznego futra na pięcie i górze stopy są mało praktyczne, choć i bardzo wygodne w noszeniu. Ten misiek jest bardzo mylący: nie sposób w nich zgrać nogi w marszu, a po za tym szybko się zbija pod masą ciała. Każde nieostrożne połączenie z czymś oprócz spodni wywołuje asocjacje ze szlafrokiem i zdeptanymi domowymi klapkami. Piękno ze zdjęć w wielu przypadkach może się okazać nieudanie wydanym hajsem.


Futrzana otoczka czy ozdoba, charakterystyczna dla sezonu jesień-zima -2016-2017 przesączyła się jednak we wczesną wiosnę. Pozostawiając już na boku temat klapek i misiastych pięt, wspomnę wszelakie slipony i adidasy z futrzaną górą. Są nieco bardziej praktyczne, choć i nie kojarzą się z kwietniowym ciepłem. Jeden z pierwszych ze swoją propozycją wyskoczył polski sklep DeeZee, czyje "króliczkowe" buty widzieliście w jednym z grudniowych wpisów. Sprawdziły się w okresie zimowym, ale gruba gumowa podeszwa sugeruje, że można je również wypróbować i na zewnątrz, byleby nie padało. Jeżeli się zachce obuwia z wyższej półki i również eleganckiego, to równie ciekawie wyglądają reeboki z nowej kolaboracji Reebok Classics x Local Heroes 2017, czyli Reebok NPC II NE by Local Heroes. W obu przypadkach, futro ozdabia tylko wierzch buta, przenosząc akcent na podbiciu stopy, wyszczuplając delikatnie optycznie kostkę. 


 Więcej inspiracji na ten temat:









Share
zBLOGowani.pl