4 December 2016

Diy zrób kocyk z frędzlami na zimę.

23:38
Kochani! 

Grudzień to jednak mój ulubiony miesiąc pośrodku pomiędzy szaroburą zakatarzoną jesienią a niezdecydowanym Marcem. Grudzień to unikatowy miesiąc, w przeciągu którego aktywnie przygotowujemy się do świąt. Rok temu zrozumiałam że sukcesywne przygotowanie prezentów per osoba, asertywność i chęć do ręcznych robótek, przynosi dużą korzyść pod krótką nazwą oszczędność. Dochodzi też satysfakcja, zaskoczenie, doświadczenie i rozwój kreatywności. 
Zimowe wieczory chętnie wyobrażamy sobie pod ciepłym pięknym kocem i ciepłą wręcz parzącą herbatą w ręku. Na ten czas wolę mieć duży zapas ciekawych filmów i książek, najlepiej w wersji papierowej: każda strona ma jeszcze ten niepowtarzalny zapach farby i świeżego papieru. W ogóle w zimę robię się bardziej czuła na zapachy, od praktycznie naturalnych po nawiązane skojarzeniami z okresem świąteczne-wigilijnym. 
Chowam nogi pod mięciutkim kocykiem, owijam się nim tak żeby z każdej strony czuć ciepły materiał. Westwing natchnął mnie pewną inspiracją w postaci bawełnianej narzutki na fotel z dwukolorowymi frędzlami przy dłuższej stronie. Taki design (o ile tak się mówi o kocyko- narzutkach) od razu wpadł mi w oko, ponieważ z jednej strony gwarantuje odświeżenie rzeczy istniejącej a z drugiej jest banalnie prosty w wykonaniu. Zamówiłam włóczkę o podobnym odcieniu ecru co i kocyk, z takiego samego materiału i identycznej grubości nici i zabrałam się za robotę.



Najpierw wyliczanie. Z przykrością i wstydem człowieka z dyplomem matematyka informatyka przyznaję, że 3 dni znajdowałam błędy w kalkulacji długości nici, potrzebnej na frędzle wzdłuż długich stron oraz ilości włóczek. Zawstydzona przyznałam ostatecznie, że tyle pomyłek nie spotka nawet najgorszego z uczniów pierwszego roku studiów. Wykonanie krok po kroku zobaczycie na poniższym filmiku, a moje osiągnięcia - na pozostałych zdjęciach!

Westwing inpiruje, video obejrzysz tutaj.









3 December 2016

#Outfit Faux fur clutch

08:50
Moje zdanie na temat naturalnego futra w modzie jest niejednoznaczne, za co już nie raz byłam oskarżana przez ekoterrorystów. Nie popieram zabójstwa zwierząt dla zabawy ani na potrzeby udekorowania przedmiotów garderoby. Jestem jednak za revintage: to co już zostało wykorzystane w produkcji ubrań czy dodatków można użyć ponownie. Tylko my - społeczeństwo - możemy wpłynąć na modowe tendencje i przekonać się, iż sztuczne futro może być atrakcyjne i pożądane. Tej zimy jak najbardziej możemy się starać o odpowiednie miejsce dla niego w naszej szafie. Jednym z moich nabytków jest właśnie clutch XXL z aplikacją z imitacji futra. Na tym przykładzie przekonałam się, że sztuczne futro jest tak samo użyteczne i atrakcyjne. W przypadku torebki jest również praktyczne: jeżeli po sezonie mam rzucić ją w kąt, to nie będzie mi szkoda małego zwierzaczka, którym przypłacił życiem ten dodatek do pięknej kobiety. 



What I'm wearing:


Embroidered bomber - here
Turtleneck sweater - H&M
Faux leather skirt - Stradivarius
Faux fur clutch - here
Suede ankle shoes - Deichmann
















1 December 2016

DIY Kalendarz Adwentowy

23:19
Witajcie kochani w pierwszym poście tegorocznego szaleństwa pod tytułem blogmas. Jak i 12 miesięcy temu przedstawię 24 wpisy o tematyce w ten czy inny sposób związanej z okresem świątecznym. Tym razem zaczynam od podstaw: kalendarza adwentowego
Niewątpliwie większość z Was wie co to jest. Ja natomiast zobaczyłam go po raz pierwszy w wieku świadomym, ponieważ urodziłam się w kraju prawosławnym, gdzie katolicyzm był reprezentowany przez nieliczną grupkę ludzi. Trzeba przyznać że swój pierwszy kalendarz pełen najsmaczniejszych czekoladek zjadłam pierwszego dnia wraz z jednym z braci, no ale i skąd miałam wiedzieć, że robi się inaczej :D 
Dzisiaj sama mam dziecko, mój synek ma niespełna 3 latka i prawdopodobnie w taki sam sposób spostrzegłby otwierające okienka za którymi znajdują się przeróżne smakołyki. Dlatego mój pomysł na kalendarz adwentowy zawiera kilka trików i ma zachęcić go przede wszystkim do zabawy i oczekiwania, nawet jeśli nie jest jeszcze w stanie w pełni uświadomić sobie czego. 
Przeglądając zdjęcia pewnie myślicie: ile pracy i czasu jest potrzebne by wykonać taki kalendarz?! Nie ukrywam, proces zajął nam chwilę ale koniec końców mieliśmy niezłą zabawę, wycinając i sklejając każdy element. Przyznając się bez bicia robiłam go po nocach, kiedy maluch już twardo spał. I tak: papierowe miasteczko jako pomysł na kalendarz adwentowy. 



Potrzebujemy

  • Papier o gramaturze co najmniej 200g/m². Ilość zależy wyłącznie od wielkości szablonu. Dla szablonów drukowanych na A4 wystarczyły mi 3 arkusze B1
  • Drukarkę
  • Nożyk introligatorski
  • Klej
  • Lampeczki
  • Ozdoby (Allegro)
  • Szablony. Zdobyć je można dość łatwo: na Pinterest znajdziecie domki bez dachu, wielopiętrowe domki, proste pudełka z trójkątem w roli dachu. Stwierdziliśmy, ze jeden z najmniej złożonych wariantów nam najbardziej odpowiada

Miasteczko gotowe!
W tym momencie rozpoczyna się najciekawszy krok całej zabawy. Każdego dnia o poranku (lub przed zaśnięciem dnia poprzedniego) włożyć do pasującego domku zadanie/smakołyk/podpowiedź o prezencie i zaświecić w nim lampeczkę (inaczej trzylatek może mieć kłopot ze znalezieniem prawidłowego dnia wg. kalendarza). Pierwszego dnia zaprowadzimy go do pokoju z kalendarzem i wyjaśniamy zasady gry, następnie każdego dnia wystarczy uzupełniać domki :)

Miłej zabawy i do jutra!




 




14 November 2016

Kenzo x HM

06:00
Omnichannel to nowe modne słowo, którego powinniśmy się nauczyć w najbliższym czasie. Tego roku sprzedaż nabrała niebywałego rozpędu: musimy mieć wszystko chwilę po tym jak zostanie zaprezentowane po raz pierwszy. Są tego pewne konsekwencje, jedną z których jest zbyt szybki przepływ informacji i krótkotrwały efekt. Z dnia na dzień pojawiają się nowe trendy których pragną setki konsumentów. By zostać na fali potrzebujemy błyskawicznie zorientować się w przemieniającej się i przemijającej rzeczywistości. Najbardziej w pamięci pozostają wspólne prace szwedzkiego giganta H&M i znanych projektantów. Moda dostępna dla każdego - to populistyczne hasło, którym śmiało określam to zjawisko. Raz do roku budzi się w nas prawdziwe zakupowe zwierzę i limitowana kolekcja, efekt współpracy, wydaje się być na wyciągnięciu ręki lecz trzeba być gepardem świata mody by nim zawładnąć.



Tej jesieni H&M zaprasza nas do świata pełnego ekscentryki, rzeczywistości z równoległego wszechświata: świata Kenzo. Lookbook tej współpracy po raz kolejny potwierdza: Kenzo przesuwa granicę pomiędzy rzeczywistością a bajką pozwalając każdemu poczuć się w roli Charliego w fabryce czekolady. Zwierzęce wzory i kalejdoskop przeróżnych kolorów hipnotyzują i wciągają  do innego świata.



A słynny tygrys? Przez kilka sezonów był moim największym marzeniem, ryczał z co drugiej gali czy wybiegu i teraz w momencie kiedy mógłby wydawać się zbyt faux-pas widzę jego bliźniaka w oczekiwanej przez wielu współpracy H&M i Kenzo. Tym razem zwinął się grzecznie i oczekiwał na moment gdy go kupię. Tym razem okazało się to o wiele łatwiejsze niż w przypadku poprzednich kolaboracji. Jeszcze przed zapowiedzianą godziną sprzedaży zaczęłam intensywnie przygotowywać się: otworzyłam okno przeglądarki i zapewniłam sobie kilka wolnych chwil. Kolekcja jak również cała polska strona H&M okazała się jednak niedostępna przez dłuższy czas, musiałam więc z przykrością odłożyć komputer i włączyć się do dyskusji na treningach w pracy. W chwili przerwy usiadłam po raz kolejny by odświeżyć stronę sklepu i podziwiać wyprzedany rozmiar XS oraz S. Na moje szczęście, o godzinie 11:30 wciąż pozostała możliwość kupna czarnej bluzy z falbankami u szyi, w obu rozmiarach. Później wieczorem dowiedziałam się od męża (ciekawa wciąż jestem odkąd śledzi taki temat), że nawet w sklepie stacjonarnym kupujące zostały potraktowane w należący sposób i po południu(?) doszła solidna dokładka, co umożliwiło zakup szerszemu audytorium. Tym razem więc u mnie w pracy chodzi co najmniej trzech tygrysów Kenzo :D




 



8 November 2016

Zaplanuj swój czas z kalendarzem Elle

06:00
Nie wyobrażam rozpoczęcia miesiąca bez nowego czasopisma. Elle, Glamour, Vogue czy Harpers Bazaar muszą być, najlepiej w wersji poszerzonej. Taką opcję proponuje między innymi Elle edycja polska. Grudniowy numer w tym roku zawiera minimalistyczny czarny kalendarz z różowymi akcentami (jak na kobietę przystało mieć coś różowego w torebce). Choć doskonałe planowanie wydaje się być moim atutem oraz w niektórym stopniu sposobem na życie, wymaga ono ładnych narzędzi, jednym z których jest dobry i sprawdzony papierowy notes czy kalendarz...

 jak planować swój czas fashion blogger

Tak już się złożyło że fashion blogger to stworzenie bardzo meteo-zależne. Warunki atmosferyczne najpierw sprawiają, iż z nastąpieniem jesieni zmniejsza się liczba godzin na udane zdjęcie, następnie bez przerwy leje deszcz a jeszcze później ustawia się w naszej szerokości geograficznej taka temperatura, która nie pozwala na rozmaite stylizacje. Fashion blogger wspomina jednak że nie samą modą człowiek żyje. Okazuje się, że istnieje tyle ciekawych tematów poza plenerem które warto wcisnąć w tematykę bloga i jest nimi na przykład zdrowe odżywianie, zakupy na Święta, własnoręcznie robione upominki, dekoracja wnętrz. Ile jeszcze pozostaje tych, które nie przechodzą w tej chwili do głowy. Pewnym jest jedno: nawet bardzo powierzchowne zainteresowanie nowym tematem wymaga czasu...a planowanie każdego nowego wpisu - dokładniejszej strategii. 

Czas - to zasób którego najbardziej brakuje. Ci których praca związana jest ze ścisłym planowaniem lub którzy używają tej umiejętności do spraw codziennych, wiedzą o tym najlepiej. Z myślą o takich potrzebach został stworzony kalendarz do grudniowego numeru Elle Polska. Czyżby przesadzałam? Kalendarz jak kalendarz, ma w sobie czyste pola do wpisania wydarzeń, co więcej można od niego chcieć? Odpowiem jak osoba, która woli mieć minimum rzeczy przy sobie:
  • jest lekki, lżejszy od smartfona
  • ma wygodny format, dlatego wygodnie się go trzyma w jednej ręce
  • zawiera inspirujące zdjęcia letnich numerów Elle (zawsze będzie czym zająć dziecko przez jakąś chwilę)
  • dla trzymających się postanowień noworocznych: zawiera sekrety i porady szczupłej sylwetki
  • kilka stron porad zdrowego odżywiania się pod czas śniadań a nawet plany zajęć do początkujących biegaczy. 
 konkurs ellepoland


Mam na pewno delikatnie inne plany na rok nadchodzący niż odchudzanie lub półmaraton ale wiem, że ten kalendarzyk pomoże mi utrzymać uwagę na swoich głównych celach. 

Pytanie do was, kochani: czy używacie aplikacji do planowania (spotkań, treningów, odchudzania itd) czy wolicie wersje papierową?


 kalendarz elle na stole




Share