21 June 2016

Spadek motywacji w lato: jak sobie radzę?

Wracam po długim dniu w pracy, zaparzam nieplanowany kubek kawy i siadam do obiadu. Mam wrażenie, że cały dzień spędziłam w kopalni: nie mam sił by cokolwiek zrobić w mieszkaniu. Analizuję: zabierałam się za tysiąc spraw i nic nie mogłam dokończyć. Jeszcze blog: co raz mniej podobają mi się własne osiągnięcia. Podziwiam synka: on lata w te i we wte i ma energię za pięciu ludzi. Co jest ze mną? Dlaczego nie mam ochoty na zwyczajne rzeczy?

Po długiej analizie stwierdzam panujący w moim życiu sezonowy spadek motywacji. Najbardziej odczuwamy go zazwyczaj na jesień, osobiście ciężko przeżywam pożegnanie z ciepłem, słońcem, okresem wakacji i powrotem szarości. Co się dzieje w lato? Przecież jest słońce i wakacje, na które czekaliśmy cały rok! Okazuje się, że dochodzą inne czynniki i spadek motywacji jest niestety o wiele głębszy


 międzynarodowy dzień jogi nad zalewem Zegrzyńskim

Połowa roku jest już prawie za nami: dobry czas na ocenę osiągnięć w pierwszych dwóch kwartałach. 


Osobiście nie umiem utrzymać rozpędu nie mając celów i planów. Utrzymując bloga pracuję na dwa etaty, nie licząc do tego rodziny i domowych obowiązków. Jest to mój świadomy wybór i nie żałuję ani jednej decyzji. Żeby to trzymać w pewnych ramach muszę posiadać plan: na tydzień, dwa lub nawet miesiąc i dalej. W mniej lub bardziej świadomy sposób robi tak każdy z nas, zwłaszcza osoby na stanowiskach kierowniczych. Właściwie nie tylko: dokończyć pracę magisterska, oszczędzać i zebrać na wyjazd, zaliczyć prawo jazdy itd. też wymaga planowania czasu i pewnych zasobów. Drugi kwartał jest tym czasem by spojrzeć prawdzie w oczy i ocenić postęp. Niestety nie zawsze jesteśmy tam, gdzie planowaliśmy. Brak spodziewanych wyników działa demotywująco i zniechęca czasami do działania.

Brak wolnego czasu też powoduje spadek motywacji


W zimę mniej narzekamy na brak urlopu czy straconych przez nadgodzinową pracę możliwości. W lato z kolei słoneczne bezchmurne niebo przypomina o beztroskich czasach dzieciństwa i okresu kilkumiesięcznych wakacji, kiedy odrzucało się wszystkie poważne sprawy i zapominało się o nich do samej jesieni. Nieraz siedzę w pracy i patrzę na biurowiec obok: szaro, ponuro, w dodatku chodzi klima po której mam niekończące się przeziębienie. Gdzie tu doświadczyć odrobiny tego polskiego lata? Weekend mija tak szybko, że jego koniec coraz bardziej zniechęca do pracy

Każdy w ciszy doda do tych przyczyn swoje osobiste powody. 


 sunday detox by the lake

Czy można jednak sobie poradzić w takiej sytuacji i zmobilizować się? 

Mam kilka sposobów: 

Zmieniam perfumy. Serio! Nawet inaczej: szukam nowego zapachu przez testowanie nowości tego sezonu. Kupuję kilka próbek (odlewek) perfum i przymierzam na sobie zupełnie nowe aromaty.

Tymczasowe działanie ma również picie zielonej herbaty, zajęcia jogi, i wiele innych, które łatwo znaleźć w internecie. Dlaczego uważam, że to działa niczym pigułka przeciwbólowa? Dlatego, ze nie rozwiązują problemów a pomagają złagodzić stres i na spokojnie przeanalizować zgromadzone zaległości. 

Analizuję i koryguję

Zawsze warto zastanowić się dlaczego ten czy inny cel nie został osiągnięty. Bez zbędnych emocji skupić się na faktach. Dam przykład z blogowania, bo będzie prostszy do zrozumienia. Często czytam o porównaniu: "robię wszystko co inni, a nie mam podobnej ilości obserwatorów/ komentarzy itd. Mój blog wygląda wiele lepiej i w dodatku zawiera ciekawą treść, dlaczego mam mało wyświetleń". Pamiętacie jak pisałam o tablicach motywacyjnych i planach na osiągniecie celu długoterminowego? Opóźnienia mogą świadczyć o tym, że została wybrana niewłaściwa ścieżka. Może warto wrócić na początek i przeanalizować cel? Jakie narzędzia do tego służą? Jak je zastosować w konkretnym przypadku? Zdarza mi się na długo utknąć z jakimś problemem i jeżeli jest wysoko na mojej liście priorytetów, to staram się dbać o jasną wizję tego co i w jakim celu robię. Nie raz jest też tak, że pomysł na rozwiązanie przychodzi do głowy szybciej, jeżeli lepiej zrozumiem do czego dążę.

A może nadeszła odpowiednia chwila na wypoczynek? 

Kilka tygodni świeżego powietrza z dala od sieci społecznościowych, uciążliwej pracy i zmartwień? Mam pewien pomysł na wyprawę niskobudżetowa wzdłuż wybrzeża bałtyckiego. Wyobraźcie tylko sobie: pobudka z pierwszymi promieniami słońca, ekskluzywny widok na morze z ciepłego namiotu, obiady w wędzarniach, przejażdżki rowerem przez cały Hel, długie spacery wybrzeżem z przewodnikiem "Niezwykła Polska" w ręku... Na razie to plany, dlatego raz w tygodniu funduję sobie detox zmysłów. Ostatnią niedzielę np spędziliśmy razem z rodziną poza miastem, nad zalewem Zegrzyńskim. 
Wczesna pobudka, pół godzinki jazdy samochodem i jesteśmy w cichym miejscu, od roku zarezerwowanym tylko dla nas. Dookoła jeszcze nie ma głośnych sąsiadów pijących browary, psiaków rzucających się na dzieci. Spokój, szum fal (wiem, że to nie morze ale uspokaja i relaksuje w podobny sposób). Gdzie nie rzucałam wzrokiem był prawdziwy zen. Jasne, że spędziliśmy cały dzień, przekręcając się z boku na bok (oczywiście, że było inaczej, mój synek nie potrafi jeszcze wytrzymać w miejscu dłużej niż minuta), opalając się lub leżąc w cieniu iglaków. Mogłabym rozpisywać dokładniej ale złapaliście sens? Co najmniej jeden dzień w tygodniu trzeba poświęcić zapewniając swoje własne potrzeby, odłączając od całego świata

Trzymam za Was kciuki i pewnie razem poradzimy sobie z tą wredną motywacją!   






19 comments:

  1. Excellent post (as always)!You look lovely dear!
    xx

    ReplyDelete
  2. Słońce jest tym co mnie motywuje :) ładna pogoda i od razu więcej siły do działania!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też prawda, chociaż czasami nie wystarcza ...

      Delete
  3. Ciekawy wpis :) świetnie wyglądasz ❤

    ReplyDelete
  4. Nice pics

    http://www.blackdressinspiration.com

    ReplyDelete
  5. Piękna narzutka i wspaniale wyglądasz. Też uważam, że brak czasu powoduje spadek motywacji, a raczej ogranicza nasze chęci do działania. Cieszę się, że pomimo tylu obowiązków znajdujesz czas na bloga, choć uważam też, że przy natłoku działań odpoczynek od wszystkiego też jest jak najbardziej wskazany.

    CROWDED DREAMS

    ReplyDelete
  6. чудесные фото и купальник
    http://www.mosaictrends.com/

    ReplyDelete
  7. Świetny post :D Powodzenia w prowadzeniu bloga
    Zapraszam do mnie:
    http://nesiness.blogspot.com/

    ReplyDelete
  8. Świetny i przydatny wpis,też czasem mam brak chęci i sił do działania:P

    ReplyDelete
  9. You look great amazing photos :)
    NEW POST : THE COLORFUL THOUGHTS

    ReplyDelete

Share
zBLOGowani.pl