26 January 2016

92% naturalnych składników w mydle do rąk? To jest możliwe z Yope!

Nie raz już na moim blogu mieliście okazje poczytać o kosmetykach naturalnych i eko. Dzisiejszy wpis będzie o tych sprawdzonych na mnie i całej rodzinie :) 
Czy też macie takie wspomnienie z dzieciństwa, kiedy bardzo nie chciało się wracać do domu, by umyć ręce, i ktoś z towarzyszy sięgał po taki "mydlany" kwiatek? Nazwaliśmy go tak, bo po kontakcie z wodą się pienił i skutecznie czyścił przybrudzone rączki. Taki zwyczajny przykład przypomina mi o tym, że są naturalne roślinne składniki, które mogą być używane w produkcji mydła. Tak pewnie pomyśleli i twórcy Yope - delikatnych mydeł w płynie

Co w tych mydłach niezwykłego? 


Ważna wiadomość - zawierają aż 92% składników naturalnych z certyfikatami Ecocert i BDIH. Czego mydła Yope nie zawierają? Parabenów, silikonów, barwników, SLES-u i SLS-u, zresztą opis całej listy znajdziecie na stronie producenta, żadnych "tajemniczych" koktajli w niej nie ma. Są pośród moich czytelników weganie? Zwróćcie uwagę, że jednym w głównych składników wciąż pozostaje gliceryna ale otrzymywana przez zmydlanie tłuszczów roślinnych. 
Jakie zapachy są dostępne? Jest ich kilka, pełen opis znów przeczytacie na stronie TUTAJ. U mnie na przykład na długo zamieszkały dwa: werbena w łazience i goździk w kuchni.

Moja opinia.


Dziś krótko, zwięźle i na temat. Wystarcza niewielka ilość by dokładnie umyć ręce, świetnie się pieni i zapowiada się jako bardzo wydajny kosmetyk. W dodatku niewiele kosztuje, ma niezwykły i przyjemny aromat (na pewno te dwa, które mam) i jest dostępny w wielu sklepach internetowych. Na początku byłam zaskoczona: w pierwszych sekundach mydło zdaje się nie będzie w cale pienić a dopiero później powleka całą skórę rąk. Aromat na długo się utrzymuje i nie tylko na rękach ale również całej łazience. Wspominałam może, że mydło Yope doskonale nawilża? Po umyciu nim nie czuję potrzeby stosować krem do rąk, co w moim przypadku jest ogromnym plusem (jaka oszczędność na czasie!). A oto są moje cudeńka:




 
 Czy chcielibyście wypróbować mydła Yope?

9 comments:

  1. Super!
    Już nawet pomijając skład, ale mówiąc o designie tych buteleczek!

    Bardzo dobrze, że takie produkty powstają!

    ReplyDelete
  2. nigdy nie słyszałam o tych mydełkach :)
    PorcelainDesire

    ReplyDelete
  3. Bardzo ciekawe te mydełka :) I w dodatku za taką cenę...
    www.sylwiaszewczyk.com

    ReplyDelete
  4. pierwsze słysze o tych produktach :)

    ReplyDelete
  5. nie stosowałam, więc wszystko przede mną ;)

    ReplyDelete
  6. great review :)
    please follow my blog : YOUNG BLOG

    ReplyDelete
  7. great post :) I follow you via GFC :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    ReplyDelete

Share
zBLOGowani.pl