2 January 2017

NIE postanowieniom noworocznym, TAK skutecznemu planu na rok

06:00
Grzechem dla mnie byłoby napisać "prawidłową" listę postanowień noworocznych. Opadają mi ręce, kiedy czytam: "W nowym roku będę więcej wychodzić na spacery". Myślę, że nawet przeciętny couch na to oprze: "Dlaczego nie wychodziłaś/łeś tego roku, dlatego nie będziesz i w następnym".

Robimy duży błąd w momencie, kiedy zaczynamy od planu, nie zastanawiając się nad głównym celem. To jak kupować narzędzie bez wiedzy do czego ma służyć. Nawet hasła "chcę schudnąć", "więcej zarabiać" nie są punktem, do którego dążymy, lecz jednym z dużych etapów. 

Od czego więc zacząć? 

Skuteczny plan na rok 2017


Od najtrudniejszego pytania: kim chcę być za rok? Niektórzy, jak ja, zastanawiają się nad wizją następnych kilku lat, i choć prawie połowa ulegnie zmianie, nasze największe marzenia i cele tylko nabiorą więcej sensu. Pomogą temu stopniowe osiągnięcia. 
Śmiało można przyznać, że tylko mistrzowie kung-fu są w stanie określić kim są - wszak większość z nas nie zastanawia się nad tym pytaniem. Niełatwo więc określić, czego możemy w życiu chcieć. Podwyżki? Czy nowe stanowisko, którego życzymy sobie, jest prawidłowym krokiem ku spełnieniu marzenia? Przecież niechęć, niezadowolenie lub nieumiejętność tylko wybiją nam ziemię spod nóg. 
U mnie jest tak, ze jeżeli odpowiedź nie przychodzi w prosty sposób lub wydaje się być zbyt złożoną, proszę o wsparcie i pomoc najbliższych. Nie ma nic skuteczniejszego, niż dziecięce "a dlaczego". Szczerze zaglądając w siebie, można za setnym razem odpowiedzieć na pytanie: czego i po co chcę osiągnąć. Na przykład w kwestii bloga. Zdanie "chcę mieć dużo obserwatorów" ma pewien sens, ale brzmi jako sposób do spełnienia jakiegoś celu. Chcesz sprzedać produkt? Masz talent i chcesz go pokazać światu i dowiedzieć się czego jesteś wart? Może chcesz zostać projektantką? Wtedy poczytność na blogu ma mały wpływ na cel, zwłaszcza jeżeli myślisz, że umiejętność projektowania przyjdzie sama z siebie. 
Cel może być i mniej określony. Poznać siebie, zobaczyć czy wpisujesz się do świata mody i czy jest tam rola, warta zmiany ścieżki Twojej kariery. 

Kiedy cel (lub kilka) jest znaleziony warto go ubrać w słowa i przelać je na papier. Wiecie, że nie raz pisemne formułowanie jeszcze lepiej kieruje do pojmowania przyczyn? Plan jeszcze nie jest gotowy, ale najtrudniejsze już jest za nami. Można przechodzić do kolejnego kroku: rozłożenia zadania na małe etapy. Mogą to być: 
  • wskazówki ludzi z branży (pewnie już macie przeczytany cały internet w interesującej Was dziedzinie)
  • małe osiągnięcia w drodze do wielkiego celu, do których skutecznie będziesz dążyć
Czujesz się już z każdym punktem ok? To zapisuj je. Myślisz, że coś nie jest realne, lub już to wielokrotnie próbowałaś/łeś? Odrzuć natychmiast. Krok wydaje się zbyt długi? Podziel. 

Plan już nabiera coraz więcej sensu, prawda? Co teraz? Moje ulubione słowo: deadline'y. Prawdziwe i osiągalne. Osoba, która straci najwięcej na niedotrzymaniu terminów to właśnie ty.

Mam ogromną nadzieję, że wszystko, czego sobie życzymy, spełni się tego roku :) Nawet niewielka inwestycja czasu pomoże dawnemu marzeniu stać się jasnym celem a najbliżsi wesprą w jego realizacji :)  








15 December 2016

Świeta w rytmie slow

22:29
Przeczytałam artykuł o "Świętach w rytmie slow" w grudniowym Elle i zamyśliłam się: czy aby na pewno to jest możliwe? Można sobie poradzić z gorączką zakupową: przerobiłam kilka fajnych sposobów w zeszłym roku i podzieliłam się z Wami tutaj. Jak być z resztą? Z zabieganą rodziną, poszukującej prezenty w ostatniej chwili, z przedszkolem, gdzie co tydzień są prowadzone występy i konkursy dla rodziców, akcjami w pracy i rosnącym ciśnieniem kuszących zniżek? Jak być z codziennym pytaniami: gdzie robimy święta i co kupujemy dla pana X i pani X?  Mnie w tym roku dostrzegło poważne wyzwanie zawodowe i dzięki niemu poziom asertywności wzrósł co najmniej dwukrotnie.Czułabym więcej zadowolenia z siebie, gdyby ta asertywność pomogła znacznie uciąć świąteczne wydatki.



Nie zapomnę o tym, że sezonowe wyprzedaże, jak nazwa sama wskazuje, odbywają się co sezon, a znaczy i okazja na lepsze ceny będzie tuż przed świętami lub na koniec zimy. Dekoracje najlepiej wyglądają, kiedy pasują do całego wystroju a nie tylko spełniają marzenia z dzieciństwa. Nie ma sensu więc co roku kupować zupełnie nowy zestaw ozdób. No i wreszcie: kolejna sylwestrowa sukienka jest dobra, kiedy planujemy w niej wyjść na imprezę, a nie kiedy kupujemy na zaś. 

Świetną okazją na zakup niezwykłych i dobrych jakościowo prezentów są  przedświąteczne targi, m.in. Slow Weekend, na który udaliśmy się ubiegłej niedzieli. Aby zapewnić sobie zdrowość rozsądku, nie zagapić się na każdym stoisku, zabrałam ze sobą męża i synusia. Myślę, że najlepszym porównaniem, które do tych czas usłyszałam, było podobieństwo zainteresowania hipsterstwem i modą na slow.  Trzeba przyznać, że to wydarzenie w żaden sposób nie sprawia dokonaniu rozsądnych, przydatnych i spokojnych zakupów. Widzę bardzo dużo problemów organizacyjnych, a głównie zaproszonych projektantów, które w większości mają tyle wspólnego z życiem w trybie slow co dziurka od rogalika. 




Święta w trybie slow, to okres, przeżywany szczęśliwie i z radością, długo oczekiwany i owocny. To również czas na dokonanie przemyślanych zakupów: na targach czy online, z polecenia bliskich znajomych czy ulubionego blogera. Dla mnie to czas by zobaczyć choć jedną osobę z mojej rodziny, czas spróbować swoje kulinarne umiejętności i ozdobić własnoręcznie całe mieszkanie. Jak zachować stały poziom motywacji i nie opuścić ręce? Pomaga mi z tym codzienne poczucie osiąganego sukcesu, nawet jeżeli oznaczał dla mnie wykonanie zabawki dla dziecka, pysznej kolacji lub wstrzymanie się przed niepotrzebnym wydaniem pieniędzy. Tego życzę również i Wam, moi kochani! Jesteście moim wsparciem i napędem, inspiracją i niekończącym się źródłem motywacji!







8 November 2016

Zaplanuj swój czas z kalendarzem Elle

06:00
Nie wyobrażam rozpoczęcia miesiąca bez nowego czasopisma. Elle, Glamour, Vogue czy Harpers Bazaar muszą być, najlepiej w wersji poszerzonej. Taką opcję proponuje między innymi Elle edycja polska. Grudniowy numer w tym roku zawiera minimalistyczny czarny kalendarz z różowymi akcentami (jak na kobietę przystało mieć coś różowego w torebce). Choć doskonałe planowanie wydaje się być moim atutem oraz w niektórym stopniu sposobem na życie, wymaga ono ładnych narzędzi, jednym z których jest dobry i sprawdzony papierowy notes czy kalendarz...

 jak planować swój czas fashion blogger

Tak już się złożyło że fashion blogger to stworzenie bardzo meteo-zależne. Warunki atmosferyczne najpierw sprawiają, iż z nastąpieniem jesieni zmniejsza się liczba godzin na udane zdjęcie, następnie bez przerwy leje deszcz a jeszcze później ustawia się w naszej szerokości geograficznej taka temperatura, która nie pozwala na rozmaite stylizacje. Fashion blogger wspomina jednak że nie samą modą człowiek żyje. Okazuje się, że istnieje tyle ciekawych tematów poza plenerem które warto wcisnąć w tematykę bloga i jest nimi na przykład zdrowe odżywianie, zakupy na Święta, własnoręcznie robione upominki, dekoracja wnętrz. Ile jeszcze pozostaje tych, które nie przechodzą w tej chwili do głowy. Pewnym jest jedno: nawet bardzo powierzchowne zainteresowanie nowym tematem wymaga czasu...a planowanie każdego nowego wpisu - dokładniejszej strategii. 

Czas - to zasób którego najbardziej brakuje. Ci których praca związana jest ze ścisłym planowaniem lub którzy używają tej umiejętności do spraw codziennych, wiedzą o tym najlepiej. Z myślą o takich potrzebach został stworzony kalendarz do grudniowego numeru Elle Polska. Czyżby przesadzałam? Kalendarz jak kalendarz, ma w sobie czyste pola do wpisania wydarzeń, co więcej można od niego chcieć? Odpowiem jak osoba, która woli mieć minimum rzeczy przy sobie:
  • jest lekki, lżejszy od smartfona
  • ma wygodny format, dlatego wygodnie się go trzyma w jednej ręce
  • zawiera inspirujące zdjęcia letnich numerów Elle (zawsze będzie czym zająć dziecko przez jakąś chwilę)
  • dla trzymających się postanowień noworocznych: zawiera sekrety i porady szczupłej sylwetki
  • kilka stron porad zdrowego odżywiania się pod czas śniadań a nawet plany zajęć do początkujących biegaczy. 
 konkurs ellepoland


Mam na pewno delikatnie inne plany na rok nadchodzący niż odchudzanie lub półmaraton ale wiem, że ten kalendarzyk pomoże mi utrzymać uwagę na swoich głównych celach. 

Pytanie do was, kochani: czy używacie aplikacji do planowania (spotkań, treningów, odchudzania itd) czy wolicie wersje papierową?


 kalendarz elle na stole




18 October 2016

DIY Fall decor centerpiece | czyli sposoby na jesienną chandrę 2

06:00
Nie tak dawno w rozmowie z jednym z moich znajomych usłyszałam, że jego apartament po wielu miesiącach jednak nie jest jeszcze gotowy do zamieszkania. Remont i design przeprowadza cała ekipa a rezultat ich starań wciąż nie odpowiada wizji wspomnianego właściciela. O kosztach akcji wolę tutaj nawet nie wspominać. "Jak sprawy wyglądają z Waszym mieszkaniem?", - zapytał uczciwie. Tak więc ze mną sytuacja wygląda inaczej, ponieważ mój mąż dobrze zna się na wielu rzeczach związanych z remontem i dla niego to kwestia honoru zrobić większą część samemu. Tu nawet nie chodzi o koszty (chociaż to też ważne) tylko o satysfakcję, której dostaje po osiągnięciu nowego celu. Nie zapominam oczywiście o tym, że trzeba mieć co najmniej podstawowy poziom wiedzy zanim można podjąć wyzwanie przeprowadzenia remontu i nie wystarczy pooglądać YouTube i złapać do ręki szpadel. Są jednak tacy którzy przewracają życie do góry nogami i zamieszkują w głuszy lasu, określając taki tryb życia slow life.

 fall decoration home tour

Miedzy tymi dwoma skrajnościami znalazłam już swój złoty środek. Nie mam ochoty wydawania dużej kasy by ktoś wystroił moje mieszkanie: będę się czuła jak na ekspozycji w Ikei. Nie mam również ochoty srania w dziurę pod drzewem: mam już na koncie to doświadczenie i wcale nie mam pociągu do powrotów, zwłaszcza jak przypomnę sobie 25 stopniowy mróz. Uciekanie przed rzeczywistością nie jest dla mnie żadną ideologią :) Lubię tętniące życiem miasto, gdzie potrafię jednak własnoręcznie odtworzyć strefę rodzinnego relaksu, całość dla mnie oznacza osobną formę slow life. Określiłabym to jako harmonię w warunkach gdzie nieśmiała osoba się poddaje. 

To wszystko nie sprawia, że nie wiem czym jest jesienna chandra: spotyka mnie co roku na początku Października. Wolę nie przekłamywać rzeczywistości i przyznawać to otwarcie. Mam jednak swoje sztuczki i brak słońca, ziąb czy weekend spędzony w domu nie demotywuje i nie psuje humoru tak jakby można było się tego spodziewać. Sprawdzone sposoby? Zielona herbata, ciepły koc, ulubiony film, wizyta w SPA z przyjaciółką, zdjęcia z wyjazdu ... wymieniałam wiele w ubiegłym roku (krótko i zabawnie na ten temat znajdziecie tutaj: jak poradzić sobie z jesienną chandrą). Co chciałabym dodać dzisiaj do tak obszernej listy? 
Po pierwsze DIY, czyli wykonanie rzeczy swoimi rękami: pozwala rozwijać kreatywność nawet w przypadku, gdy używasz gotowego szablonu/pomysłu. Tylko nieliczna część trafia na bloga, większość służy do ozdabiania mieszkania.
Kwiaty i zapachy. Oba są krótkotrwałe ale robią mocne pierwsze wrażenie. Zwracaliście kiedykolwiek uwagę na to, że przyjemne nuty nowych perfum przez dobrych kilka dni zmuszają do analizy tych wszystkich zapachów? Kwiaty zaś po prostu muszą być obok, kiedy za oknem buduje się szara rzeczywistość.

Dzisiaj pokażę jedną z jesiennych dekoracji, ozdobę na stół, która powstała jak miks trzech wymienionych powyżej składników.

Inspiracja: Westwing


 diy fall centrepiece

//
Hi there!
I personally believe that to make your day in slow life style you do not need to fulfill someone's awkward rules. I've heard a lot of stories behind that ideology and became more sceptic about people changing their lifes just not to depend from someone. They have a minor vision on how to get where they want, they simply regret from doing what society wants them to do. They sell apartments and move into the woods like a red hood who seemed to be not knowing whom and what to expect there.
My understanding of slow life is so much different and practical. I love big city rush and number of events available for everyone on daily basis. But my home is a quite space where everything makes me happy, relaxed and relieved. I can call it "the space to train my inner piece" (yeah i watched "Kung-Fu Panda" for a dozens of times already together with my son).
Of course I face with some complications every single day, it's all about job, health or relations. I'm also struggling with autumn lack of motivation, but it's only me who can solve them. I have a lot of tools like hot green tea, spa with friends or even a good movie. Lately it has been also diy and making beautiful fall decorations such as one I'm going to share with you today.

Inspiration: Westwing

 diy fall centrepiece with white pumpkin

 fall centrepiece with white pumpkin and flowers

 fall centrepiece details

 fall centrepiece details

 diy fall decoration


10 October 2016

DIY wieszak na biżuterię | Floral necklace display

06:00
Od dawna nie było na moim blogu żadnych przeróbek i pomysłów na recykling. Ostatnie dni sprawiają że siedzimy więcej w domu a dlatego zajęłam się dawno zaplanowanymi projektami. Chcecie zgarnąć jeden z pomysłów na przechowanie wisiorków i naszyjników? Koniecznie zajrzyjcie w dzisiejszy post!

Jakiś czas temu pisałam o swoich sposobach na trzymanie i organizacje biżuterii TUTAJ, wtedy jednak miałam straszny bałagan jeżeli chodzi o koraliki, naszyjniki i zawieszki. Najwięcej kłopotów sprawia łańcuchowa biżuteria, ponieważ potrafi jak słuchawki w kilka setnych sekundy poplątać się tak  ze nie raz w myślach porównywałam koszt i wartość rozplątywania. Dlatego że nie chcę wieszać cały swój skarb po ścianach, stwierdziłam że przyda się do ich organizacji porządny wieszak. Od pomysłu do realizacji minęło trochę czasu, ponieważ nie zorientowałam się gdzie nabyć odpowiednie materiały
Tak pojawił się wolny wieszak, kilka par wkręcanych haczyków i ozdobne sztuczne kwiaty piwonii. Potrzebuję teraz o jedno miejsce więcej w szafie odzieżowej ale za to mam większy porządek w szufladzie z biżuterią oraz łatwy dostęp do wszystkich wiszących dodatków.


 wieszak na biżuterie

 wieszak na biżuterie
Hi guys,
It has been a while since my last diy project post.
Last days were too cold to go outside for a long walk so I spent it at home with my family. Also I was trying to finish some decor and fashion projects I started some time ago. One of them is a cute and space saving jewelry organizer with artificial peony flowers

It took me some time to find a proper materials and right way of fitting it all together. Now I need a one more place in the wardrobe but I managed to cleanup my table with accessories and - what is more important - now I need just a few seconds to pick right necklace without untangling it from others.

 jewelry organizer

artificiL FLOWERS necklace jewelry display

 slow fashion how to make necklace display organizer

 jak przechowywać biżuterie

 zró to sam: wieszak na biżuterie

 diy floral necklace jewelry hanger holder




13 May 2016

DIY Home Decor - Repurposed Bottles

06:00
Tak, dzisiaj wyskakuję z publikacją w temacie home decor. Wiem, że jest to nieco inny kierunek, niż dotychczas. Kto jednak czyta mój blog ponad kilka miesięcy wie, że od czasu do czasu na to sobie pozwalam. DIY jest modny, trudno z tym się nie zgodzić. Jeżeli mam pomysł na to, jak powtórnie użyć jakąkolwiek rzecz (nadać tzw "drugie życie"), to chętnie go zrealizuję. Najczęściej się to dzieje właśnie z przedmiotami, nadającymi się do dekoracji pomieszczeń. Kto szuka podobnych inspiracji - tego serdecznie zapraszam do przeglądania.

 repurposed bottles diy

 home decor idea with wine bottles


Potrzebujemy


  • Butelkę (po wypiciu naszego ulubionego wina oczywiście) 
  • Sznurek lun linę jutową
  • Klej wodoodporny 
  • Cierpliwego męża / żonę , który/ która nie odbiera to za zagracenie wolnej przestrzeni lecz jak nowoczesną aranżację. 

Wykonanie


  1. Myjemy suszymy butelkę
  2. Odmierzamy linę lub sznurek, przymierzamy.
  3. Dolny koniec przyklejamy jak najbliżej dołu butelki. Ostrożnie nawijamy ten sznurek lub linę, nie pozostawiając przestrzeni pomiędzy rzędami. 
  4. Przyklejamy na górze. 
  5. Pozostaje znaleźć odpowiednie miejsce.


 how to repurpose bottles

 home decor idea with wine bottles

 diy home decor on budget

 repurposed bottles

 how to reuse wine bottles

 diy home balcony idea

 balkon diy

 pomysł na diy butelka po winie

19 October 2015

Targi Slow Fashion Warszawa - Naturalne Kosmetyki

23:42
Nie rozumiem komu może podobać się taka jesień: leje dnie i noce, wieje, ziąb i ciągłe przeziębienie. Najbardziej martwię się o synka, gdyż małe dziecko inaczej znosi choroby i zdecydowanie dłużej. Kończy się weekend a ja nie mam czym się pochwalić: wybrałam się tylko raz po zakupy i z pół godziny walczyłam z torbą i parasolką. Reszta czasu - przygotowanie się do testów, analiza SEO i... wycieranie glutów. Pomyślałam więc ożywić swój blog kolorami i usiadłam do napisania drugiej części relacji z targów Slow Fashion na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tym razem będzie o kosmetykach naturalnych i wegańskich, czyli mój ulubiony temat! Wszystkich zainteresowanych zapraszam do postu!

Targi Slow Fashion Warszawa - Naturalne Kosmetyki


Nie byłam na edycjach poprzednich, ale wiem, że strefa kosmetyczna (Ciało) pojawiła się po raz pierwszy. Można było tu zobaczyć polskich i zagranicznych producentów, ułożyć fryzurę, ogolić brodę, odświeżyć manicure oraz wypróbować za darmo tajski masaż! Wiecie, że lubię zapoznawać się z nowymi kosmetykami, fakt, że są naturalne i eko budzi moje zaufanie i skłania ku zakupowi. Tym razem wstrzymywałam się wszelkimi siłami by potrenować umiejętność rozsądnych zakupów wg. slow fashion. Jest w tym dużo racji, mam zawsze dłuższy czas na zastanowienie się i przemyślenie zakupu. Poniższe marki zainteresowały mnie najbardziej i liczę na możliwość zamówienia kilku ciekawostek w najbliższym czasie (czytaj po wypłacie). Niestety nie załączyłam jednej Szwajcarskiej firmy bo byłam tak pochłonięta rozmową z konsultantką firmy, że zapomniałam zrobić zdjęcia ich standu. By naprawić ten mały grzech, przygotuję dla Was specjalnie wywiad z konsultantką i recenzje nabytych później kosmetyków.

Mo61


O tej firmie było głośno na łamach gazety Joy - Mo61 to Warszawskie laboratorium perfumeryjne i zajmuje się ono personalizacją zapachów. Jeżeli pragniecie pachnąć wyjątkowo lub trzymacie w pamięci perfumy, których nie możecie znaleźć w normalnej ofercie sklepowej - to Mo61 proponuje unikalną możliwość skomponowania własnych perfum :) Ciekawie, co?




Aromaty Toskanii 

Mnóstwo kolorowych opakowań w pierwszej sekundzie rozproszyło moją uwagę. Po chwili zorientowałam się, że te słoiczki zawierają w sobie charakterystyczne zapachy regionu Toskanii. Są uniwersalne i pasują zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Najbardziej zapamiętałam czarny pieprz i sieneński pył: nie pytajcie nawet o szczegóły, najlepiej jak sami powąchacie :) Oprócz tego są kosmetyki do ciała, włosów i twarzy, zapachy do domu (dyfuzory i spreje, co prawda w dość wysokiej cenie) i także wiele ciekawych zestawów. Zbliżają się małymi krokami święta, wszystkim miłośnikom i zapachomanom -gorąco polecam. 









Iossi 

Ręcznie robione kosmetyki organiczne o wyjątkowych zapachach. Duży wybór olejków eterycznych to prawdziwy skarb dla miłośników domowej aromaterapii. Pamiętajmy iż jest to metoda mająca na celu zachowanie dobrego samopoczucia a przez to - wewnętrznego spokoju oraz zdrowia




Polska firma - producent kosmetyków organicznych; większość składników posiada certyfikat Ekocert. W ofercie znajdziecie kosmetyki do twarzy (demakijaż, kremy i serum) oraz do ciała (masła i peelingi). 




Czy którąś z tych marek poznaliście osobiście? Jaka jest Wasza ocena, w co warto zainwestować?

5 October 2015

Targi Slow Fashion w Warszawie

23:29
Dobiegła końca czwarta edycja targów Slow Fashion na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tym razem głównym motywem spotkania miłośników i twórców slow fashion była rozpoczynająca się Złota Polska Jesień. W przeciągu dwóch dni, 3 i 4 października można było obejrzeć i zapoznać się z 200 projektantami biżuterii, ubrań i dodatków, a także kosmetyków naturalnych, co było zupełną nowością tej edycji. Całość została podzielona na strefy Moda Casual, Street, Elegance i dziecięca (Kids!) a także Ciało. Oczywiście o wszystkim po kolei. 

Z mojego bloga pewnie wiecie, że z dystansem podchodzę do pojęcia Slow Fashion, które niestety bardzo często jest nadużywane i wykorzystane w celach promocyjnych. Nie jest to konkretny styl ubrania, spotkałam przypadki błędnego porównania do popularnego dziś Normcore. Skomplikowane pojęcie obejmuje o wiele większy obszar i dotyczy stylu życia, ubierania się, dbania o własny budżet (w tym walka z zakupoholizmem) a także priorytetyzacją własnych potrzeb. Zasady slow fashion można określić w sposób następujący:
- Zakupy trzeba robić rozsądnie, z głową, żeby na marne nie wydać dużej kwoty na niepotrzebne ubrania. Kojarzycie moment, gdy nowa bluzeczka do niczego w szafie nie pasuje?
- Ubrania mają pasować do sylwetki. Żadnych "jak schudnę, to", "wyglądam dziwnie ale może dobiorę dodatki i będzie lepiej", "nikt nie zauważy". Jeżeli nowa sukienka zamiast atutów podkreśla niedoskonałości i tak jej nigdy nie założycie.
- Produkcja ubrań kosztuje, nieraz używane są toksyczne składniki i barwniki. Warto więc o tym pamiętać i wybierać ubrania szyte ręcznie lub z recyklingu.
- Ubrania z drugiej ręki są mniej kosztowne.

Czwarta edycja targów Slow Fashion w Warszawie zebrała pod jednym dachem młodych polskich projektantów których łączą ze sobą zasady Slow. Nie byłam w stanie pokazać w mym wpisie wszystkich stanowisk, lecz spróbowałam wspomnieć o tych, które najbardziej przykuły moją uwagę.

Biżuteria

Każde stoisko z biżuterią skupiało naszą uwagę: delikatne i minimalistyczne błyskotki idealne na każdą okazje, są też bezbłędnym prezentem dla osoby, która docenia ponadczasową elegancję. Znalazły się również i te nietypowe, które zaspokoją gusta osób lubiących ekstrawagancję.



Bransoletki wykonane z delikatnej skóry bydlęcej. Wyróżniają je minimalistyczne przekładki i ozdoby ze stali szlachetnej - moim zdaniem idealne na prezent dla niej lub dla niego. Śmiało polecam dodać do listy zakupów. 



Polanska & Co. 

Regulowane naszyjniki i bransoletki ze srebra lub stali szlachetnej, pozłacane 18 karatowym złotem.
Koszt od 120 zł



Do wyrobu biżuterii zostały użyte: 
  • Srebro próby 925
  • Złocenie 24k złotem
  • Kamienie szlachetne
Koszt: w zależności od kolekcji. Bransoletki z poniższych zdjęć od 90 zł 






Zaskoczenie i odkrycie - biżuteria wykonana z roślin:
"Rośliny są w odpowiedni sposób utrwalane, poddawane obróbce, a następnie platerowane metalami szlachetnymi o najwyższej próbie. Na koniec biżuteria jest utwardzana specjalnym lakierem, tak żeby była odporna na różne uszkodzenia mechaniczne. Wszystkie z czynności są wykonywane ręcznie z największą starannością."

Koszt: od 100 zł



M'aime


Subtelna biżuteria i dodatki




Akcesoria i Dodatki

Zobaczyłyśmy bardzo dużo stoisk z ciekawymi i różnorodnymi dodatkami: od ręcznie robionych broszek i kwiatowych apaszek po skórzane szpilki, eleganckie torebki i wełniane szaliki. 


Proponuje duży wybór od malutkich kopertówek z modnymi w tym sezonie frędzlami po duże torebki w stylu "worek" lub oversize bag. Dla ciekawskich - głębokość takiej torebki sięga aż 55 cm. Jeżeli więc zgubicie w niej szminkę lub kluczyki od samochodu - czeka Was długa podróż do otchłani Waszych osobistych rzeczy. Moim zdaniem jest to stylowy dodatek i przydatne rozwiązanie dla modnej mamy (wiem z doświadczenia ile rzeczy trzeba mieć ze sobą i w przypadku kiedy nie chcemy zabierać torby dziecięcej sięgam po największy shopper bag w mojej szafie).

Koszt oversize bag - ok 230 zł



Laboba

Solidnie wykonane torebki ze skóry naturalnej. Jedyny minus - wysoki koszt, po szczegóły zapraszam do sklepu internetowego (link powyżej)


Me&Bags

Szeroki wybór wełnianych nakryć głowy, szalików, klasycznych skórzanych torebek i nawet drewnianych okularów przeciwsłonecznych. Poniżej umieszczam swoich faworytów (ostanie zdjęcie pochodzi ze strony oficjalnej me&bags).



"Każdy model powstaje na bazie wielokrotnie dopracowywanych wzorników. Przy tworzeniu każdej z torebek współpracują rzemieślnicy, z wieloletnim doświadczeniem w swoim fachu. 
Wykonane są z najwyższej jakości materiałów naturalnych i ekologicznych. Oprócz skór do produkcji używane są "architektoniczne dodatki": stal, pręt węglowy, linka stalowa, śruby, nakrętki i inne.
Efektem pracy wszystkich związanych z COME BAG jest piękna torebka - jedyna, niepowtarzalna, będąca oryginalnym elementem wyglądu."
Koszt: "piramidki" 350 zł

Jedne z najpiękniejszych torebek, wykonane są z prawdziwej skóry wysokiej jakości. Rzeczy zresztą mówią same za siebie. Więcej o kolekcji, filozofii marki i oczywiście cenach polecam dowiedzieć się na stronie internetowej bądź w niedawno otwartym butiku na ul. Francuskiej 19 w Warszawie.






Bowstyle 

Przepiękne stoisko z kolorowymi muchami - must have dla każdego faceta.






Ubrania 

Nie wystarczyłoby jednej publikacji by pokazać wszystkich projektantów. W jeden dzień naszym oczom ukazało się kilkadziesiąt różnorodnych kolekcji. W pewnym momencie zaczęłyśmy gubić wątek, udało się jednak upolować piękne jesienne okrycia wierzchnie (o tym poniżej), naładować się inspiracjami i nawiązać znajomości z polskimi projektantami. Ktoś w tłumie jęknął: "ile można, same szare bluzy na każdym stoisku". Prawdopodobnie nie miał czasu aby zapoznać się z kolekcjami polskich twórców Slow Fashion: udowadniają, że mają najróżniejsze kroje, style, wykonanie i materiały.

Yeah Bunny

Lubicie skarpetki w ananasy albo koszulki z kaktusami - Yeah Bunny ma przeogromny wybór detali garderoby oraz dodatków wykonanych z wysokiej jakości surowców.




Colorat 

Pewna odmiana dla miłośników Desigual.


Fio.moda


Wystarczyło dotknąć jeden z tych starannie ręcznie robionych kardiganów (lub płaszczy) żeby zrozumieć, że warte są swojej ceny (nie wygórowana, ok. 300 zł)



Cheeky Chick


Miłość od pierwszego dotyku. Upolowałam przepiękne wełniane ponczo (narzutkę) za jakieś 140 zł. Doceniając jakość wykończenia i skład kupiłam bez wahania: pewnie będę po niego sięgać aż do emerytury. W tej samej cenie w sieciówkach lub na asos/zalando można kupić akrylowe/poliesterowe niskojakościowe narzutki ala blanket. Już niedługo pokaże Wam swoją stylizację w tym ponczo.

Heroesque


Bardzo popularne ubrania w stylu casual. Urzekła nas seria Black Is The Happiest Color, która cieszy się ogromnym powodzeniem u klientek. Nic dziwnego: starannie wykończone sukienki o bardzo uniwersalnym kroju. Naszą skromną opinią pasują do wielu okazji. Heroesque - miejsce gdzie znajdziesz swoją wymarzoną małą czarną!






Kolko Krzyzyk

Wesołe printy na ubraniach dla dorosłych i dzieci w stylu Family Look


Basic Station


Marka stworzona przez matkę i córkę: spełniają oczekiwania kobiet w różnym wieku. Wyróżniają je wysoka jakość, uniwersalne krój i kolory.





Wszyscy projektanci:



Share
zBLOGowani.pl