11 June 2015

Nie boję się ciemności - nowa książka polskiej blogerki

22:53

"Wierzę w cuda i wierzę, że prędzej czy później spełnię wszystkie swoje marzenia"
Nie raz wcześniej wspominałam, że co miesiąc kupuję sobie Joy'a - gazetkę o modzie, plotkach w świecie gwiazd i nowych trendach. Wolę ją od innych bo nie cierpię dużej ilości reklam i minimum treści. Zauważyłam również program prowadzony przez Panią Dorotę Wróblewską poszukiwania młodych talentów m.in. w kategorii blog. Z ciekawością sprawdzam większość z laureatów by dowiedzieć się co mają w sobie niezwykłego. Raz, bodajże w lutym zobaczyłam nietypowe zdjęcie polskiej blogerki Katarzyny Frąckowiak i link do jej strony - coeursdefoxes.blogspot.com. Wpisałam w wyszukiwarce i znalazłam: rysunek dziewczynki z dużymi oczami trzymającej na rękach kota. Obejrzałam dosłownie kilka pierwszych tekstów, wyrwało mi się tylko "dziwna" i zamknęłam stronę. Po kilku dniach wróciłam by poczytać więcej, zainteresowało mnie to, co ta istotka przekazywała w każdej swojej wiadomości do czytelników. Była to radość, były to też smutki, zmartwienia i strach. Po paru tygodniach okazało się, iż czekam na kolejną publikację i nie rozumiem czemu jeszcze nic nie napisała. Jest w Kasi coś niezwykłego, w nietypowy sposób prowadzi ona również swojego lifestylowego bloga. Zaglądałam tam jak do koleżanki na kawę, by dowiedzieć się co ciekawego dzieje się w jej życiu, co przeżywa i jak sobie z tym radzi. Większość blogów nie zawiera w sobie nic pożytecznego oprócz pary dobrych ujęć. Tekst zazwyczaj ogranicza się do mało istotnych "dzisiaj świetna pogoda więc założyłam żółtą sukienkę". Jak serdecznie mam tego dość! Na szczęście Kasia daje z siebie o wiele więcej niż można oczekiwać od typowego bloga, pozwala wejść w swoje życie każdemu, kto nie jest obojętny i słowo za słowem otwiera swoją duszę. Wszystko ma swoją historię i nie ogranicza się pewnie do temperatury na zewnątrz...

Niedawno bowiem dowiedziałam się, że w maju Kasia wydaje swoją pierwszą książkę. Nie trzeba mówić, że w dzień premiery sprawdzałam każdy Empik w okolicy i zamówiłam ją przy pierwszej możliwości? Trochę zeszło zanim dostałam swoją paczuszkę i z dziecięcą radością pobiegłam do domu by jak najszybciej ją otworzyć. Nie kochani, nie zwariowałam, ponieważ zaczęłam odnosić się do Kasi jak do swojej dobrej znajomej i cieszyłam się razem z nią za taki kolosalny sukces.
"Mimo iż jestem pesymistką, w jakiś sposób podchodzę do życia pozytywnie i staram się odnajdywać w nim piękne rzeczy"
"Nie boję się ciemności" rozpoczyna się jak historia przeciętnej nastolatki z jej codziennymi problemami. Między innymi martwi się o to, jak jest odbierana przez dzieci z jej otoczenia, albo jak poradzić sobie z patologicznym sąsiedztwem. Przeżywałam strona za stroną pewnie te same emocje, które towarzyszyły Kasi wylewając swoją dusze na papier. Przede wszystkim zauważyłam w jej słowach strach: nie wszyscy byli tacy wspaniali w dzieciństwie. Dzieciaki są w ogolę bardzo złymi w stosunku do siebie stworzeniami. Jeżeli ktoś pokazuje swoje słabe strony i jest po prostu inny, staje się nielubiany i w socjalnej hierarchii spada na samo dno. Będąc dzieckiem miałam swoje problemy aczkolwiek dobrze pamiętam że nikt nie był w stanie mi z nimi pomoc. Dorośli już nie pamiętają jak to było w ich przypadku i radzą dorosnąć a problemy same znikną. Dziecko natomiast nie może czekać naście lat na rozwiązanie, widzi w tym wszystkim swój świat, a raczej jego koniec. Patrząc z perspektywy lat uśmiecham się na myśl o tym co przeżywałam będąc dzieckiem, cieszę się ze swoich osiągnięć i nie martwię się o to co było zrobione. Czasami jednak okazuje się, że nie wszystko jest pod kontrolą rodziców i niektóre wydarzenia wpływają na całą naszą przyszłość. Stało się tak i w przypadku Kasi: niespodziewana choroba, ból, cierpienie, izolacja, słabość, walka z wewnętrznym Ja. Tak łatwo jest poddać się, uwierzyć w to, że nie jesteś niczego warta i świat nie przyjmuje cię taką jaką jesteś. W pewnym momencie książki nie mogłam wstrzymać łez i mówiłam do siebie że nie mam prawa narzekać, skoro nie spotkałam się z tym czymś co przeżywała Kasia. Byłam zła na siebie, że nazwałam ją dziwną. Z drugiej strony Kasia rzeczywiście jest inna, dla kogoś nawet dziwna: jak ona dała radę nie poddać się chorobie? Gdzie ta istotka znalazła siły dla codziennej walki? Skąd Kasia znalazła tyle siły woli by móc znów pokochać siebie i pokazać innym, że wciąż istnieje i jest bardzo ciekawym człowiekiem? Jest to nie lada wyzwanie, tym bardziej dla dziewczynki która tyle przeżyła!
"Moim największym celem jest po prostu budzić się każdego poranka"
Cieszyłam się każdym sukcesem Kasi, każdym osiągniętym celem, każdym podjętym wyzwaniem. Jednym z nich było na pewno stworzenie bloga; nie w celu komercji a tylko w celu uwierzenia w siebie, wyrzucenia z siebie wszystkich zmartwień, podzielenia się swoim doświadczeniem z całym światem. Było to jednym z licznych lekarstw, lekarstwo dla umysłu, duszy i zranionej samooceny. Jak Kasia dała sobie radę? Pewnie mogę zostawić to pytanie bez odpowiedzi, książka i kilka tysięcy czytelników mówią same za siebie. Kasia nie spoczywa jednak na laurach i wciąż inspiruje, szuka nowych pomysłów i wyzwań. Niedługo mam nadzieje będę składać zamówienie na kolejna książkę!

Kasiu, jesteś cudowną osobą, Twoja książka stała się dla mnie poradnikiem wiary w siebie.













24 January 2015

Exodus: Gods and Kings

19:58
Ридли Скотт очередной раз удивляет и восхищает в своей новой картине: "Исход; цари и боги". На этот раз он взялся за экранизацию библейской темы: освобождения народа израильского от египетского рабства. Стоит отметить, что Ридли лучше всего удаются приключенческие фильмы, каждая историческая эпоха, к которой бы он не обратился воссоздается в мельчайших подробностях. Стоит вспомнить Гладиатора и времена римских императоров, Царство Небесное и Крестовые походы, а также Робин Гуда и средневековую Англию. Очередная идея была на мой взгляд самой тяжелой: как бы хорошо ни был написан сценарий и как бы ни старался режиссер, тема религии всегда вызывает неоднозначную реакцию публики.  Так, например провальной оказалась картина 2014 года "Ной". Какая же участь уготована новому фильму "Исход; цари и боги"?

  

Вы когда-либо задумывались, как на самом деле могли происходить события, описанные в Ветхом Завете? Ридли постарался изобразить все как можно более реалистично, совмещая исторические факты, Библию (и как бы без этого) и, разумеется, субъективный взгляд на веру и религию. Однако, Ридли максимально осторожен и старается угодить всем, не искажая важнейшие факты. Он раскрывается, рисуя главные образы. Так, например, Бог предстает в христианском образе мальчика-пастушка, египетский фараон и Моисей - как люди с теми же эмоциями, страхами, вопросами и сомнениями, как и у нас с Вами. 


Поразительно создан образ фараона Рамзеса. По версии Ридли Скотта он вышел гораздо более благородным, нежели может показаться в Библии. Изверг или человек, наделенный властью и исполняющий свою волю? Аморальный правитель или человек, чье сердце переполнила ярость? В фильме "Исход; цари и боги" мы впервые над этим задумываемся, хотя бы потому что видим его не только в безличном образе жестокого фараона, но сына, отца и мужа.


Моисей - это прежде всего воин и борец за свободу, а уже потом пророк. Ридли создает упрощенные и, скажем, приземленные образы, каждый из которых развивается и преображается по ходу картины. Поразительными оказались и взаимоотношения героев: Рамзес и Моисей гораздо более тесно связаны друг с другом, они испытывают взаимное уважение.  Не удивляйтесь, что в этом фильме будет больше диалогов, нежели экшена: Ридли делает упор на преображения человеческой сущности нежели махаловки мечами.


Отдельная статья - это актерский состав. Кристиан Бэйл, Бен Кингсли, Джон Туртурро и Джоэл Эдгертон, добавьте к ним потрясающие декорации, костюмы и макияж, и получится потрясающе красочная экранизация.



7 пунктов из 10

3 January 2015

Gone Girl

15:32
Jeżeli życie małżeńskie wydaje wam się zbyt nudnym, stwórzcie nową rzeczywistość.

Zastanawialiście się kiedyś jakim jest wasz związek? Czy to jest prawda, że każda rodzina przechodzi przez kilka etapów i tak zwanych kryzysów poszczególnych lat? Może wasz związek jest przykładem dla innych: w waszym domu na zawsze zamieszkała miłość, szczęście i harmonia, a może odwrotnie: słowo "cierpliwość" już wkroczyło do waszego życia? Filmy ostatnich lat dają nam mnóstwo przykładów "nieprzeciętnych" związków: miłości ponad życie ("Dream House"), miłości, przemieniającej się w nienawiść, której można pozbyć się za pomocą killera ("Meeting Evil"), albo miłości nie mogącej przetrwać wszelkich wyzwań ("Revolutionary Road"). Film "Gone Girl" powstał na podstawie książki Gillian Flynn o tym samym tytule i opowiada nam o jeszcze bardziej skomplikowanym związku. 
Wydawało się, że rodzina Nicka (Ben Afflek) i Amy (Rosamund Pike) jest perfekcyjna: mają dom w Nowym Yorku, bogaci rodzice Amy wpływają na jej karierę pisarki. Mówi o niej cały kraj, bo na jej książkach wyrosło całe pokolenie dzieci. Wyobraźnia zawsze pomagała Amy upiększyć rzeczywistość i napisać kolejny bestseller. Ta sama wyobraźnia tworzy perfekcyjnych facetów z którymi ona związuje swoje życie. To jednak nie ratuje jej małżeństwa i szczęście pierwszych lat związku niepowstrzymanie znika przy powstających na drodze komplikacjach.


Z czasem robi się tylko gorzej: umiera namiętność i pożądanie, wzajemne zainteresowanie przemienia się w strach, niepewność i nienawiść. Większość młodych związków kończy się właśnie z podobnych powodów, co pary próbują rozwiązać np. przez dorobienie się potomstwa.


Przeprowadzka do rodzinnego miasta Nicka tylko pogarsza sytuację w związku, główny problem kryje się w odczuciach Amy: nie jest to miejsce jej marzeń, większość odłożonych pieniędzy wydaje na utrzymanie Nicka. Przyzwyczajona do pracy twórczej i pisania, do popularności i materialnej stabilności traci smak życia i przestaje interesować męża a nawet bardziej - odstraszać go. Ta banalna historia jest codziennością setek ludzi; widzimy w problemach głównych bohaterów swoje niespełnione oczekiwania, żale i rozczarowania. W momentach szczęścia i sukcesu odbieramy ludzi nie takimi jacy są a tylko takimi jakimi ich chcemy sobie wyobrazić. Czas i okoliczności sprowadzają nas na ziemię i w końcu musimy zdjąć różowe okulary. Idealnym rozwiązaniem w takiej sytuacji stałby się rozwód, ale między Nickiem i Amy dzieje się inaczej. Nasi bohaterowie znajdują to zbyt zwyczajnym i rozpoczynają prawdziwą wojnę, która wydostaje się poza granice domowego zacisza i szybko podłapana przez media staje się topowym tematem w skali całego kraju. Pewnego dnia Amy znika w dziwnych okolicznościach, które wskazywałyby na morderstwo.  W tej historii będzie miejsce na porwania, morderstwa, poszukiwania zaginionej kobiety i ujawnienie najbardziej ukrytych tajemnic Amy i Nicka.


Czy to możliwe, żeby związek u swojego kresu budził tak wielkie emocje, żeby zabić drugą osobę? A może to próba zwrócenia na siebie uwagi czy obarczenia kogoś winą?


Pierwsze 30 minut filmu mogą okazać się nudnymi: wszystko wygląda na zbyt oczywiste, a następne dwie godziny zbędne, jednak z każdą kolejną minutą akcja nabiera obrotów i rozwiązanie zagadki Amy zabiera cały nasz umysł. Dzięki charakterystycznej grze aktorskiej "Gone Girl" ogląda się na jednym tchu. Ben Afflek, zazwyczaj mało emocjonalny, daje z siebie wszystko: pokazuje dorosłego faceta, który nie jest wstanie zmierzyć się twarzą w twarz z dorosłymi problemami i odpowiednio zareagować. Decyzje za niego podejmują żona, siostra, adwokat; gry na konsolę zdecydowanie nie pomagają mu w rozwoju kariery. Rosamund z kolei pokazuje kobietę o niezdrowym rozsądku i ukrytej maniakalności. Perfekcyjnie wciela się w postać kochanki, zdradzonej żony, ofiary gwałciciela, a nawet przyszłej matki.

Bardzo dziękuję za tak ciekawy film i wspaniałą grę aktorską.



Если жизнь в браке кажется Вам слишком пресной, придумайте себе новую реальность.

Вам когда-либо приходило в голову оценить свой брак? Всем ли Вы довольны, Ваш партнер оправдал все Ваши ожидания? Существуют ли причины для кризиса и если да, то как Вы их реашете? Может быть Ваш идеальный союз является примером для всех друзей и родственников: в Вашем доме царит любовь и взаимопонимание? А может все обстоит иначе, и слова "терпение" и "брак" стали для Вас синонимами?
Казалось, что семья Ника (Ben Afflek) и Эми (Rosamund Pike) - идеал для подражания. Они любят друг друга, живут в Нью Йорке, стоят свои карьеры и показывают всему миру амбиции. Эми знает каждый ребенок в стране, на ее книжках выросло целое покаление. Благодаря упорству родителей и таланту преукрашать действительность, Эми выросла в известного писателя. Позже мы с Вами узнаем, что эти способности помагают и в решению проблем ежедневных, даже своего партнера можно приукрасить, как героя очередной повести. Как бы то ни было, первые трудности пошатнули казавшийся крепким и неуязвимым союз. Одно событие за другим влекут за собой необратимые изменения в отношениях главных героев.


Эми теряет вкус жизни и отношений с мужем, Ник в свою очередь все дальше отдаляется от своей супруги, провоцирую страх, неуверенность, ненависть. Казалось бы, чего проще, разведитесь и живите спокойно, как это делают многие пары после нескольких лет брака. Нет, наши герои выбирают путь более тяжелый: их проблемы выходят за границы их дома и перерастают в национальный детектив. Просто потому, что в один прекрасный день Эми таинственным образом исчезает, начиная тем самы кровопролитную войну между супругами.


К сожалению, подобные проблемы переживают многие молодые пары. В лучшем случае, супруги записываются на курс терапии в худшем - разводится. В чем состоит их главная проблема? В том, что в период влюбоенности мы создаем образ, невседа соответствующий реальности? А может беда в том, что не каждый в состоянии идти на компромисс и возникает конфликт интересов? Страшнее всего, что ни один из супругов не в состоянии признать свою неправоту: мешают амбиции, принципы и собственные планы на будущее.


Наши герои олицетворяют собой те сотни и тысячи пар, неприготовленных к годам совместной жизни, совместному решению проблем и восприятия семьи как единого целого.


Первые 30 минут фильма скорее всего покажутся нудными: Вы действительно будете уверены в том, что раскусили этот фильм. Каждая следующая минута докажет противоположное, и все оставшиеся два часа Вы будете в напряжении ждать развязки. Огромное спасибо игре актеров: Ben Afflek, малоэмоциональный в большинстве других фильмов, отработал на 100%. Он смог показать молодого парня без особых стремлений, с неудавшейся карьерой, а главное, не способного по-взрослому встречать проблемы лицом к лицу. Rosamund покорила меня своей многосторонностью: в этом фильме ей удалось объединить в себе психопатку, любящую жену, маньячку, любовницу и убийцу. Искреннее спасибо за прекрасный фильм! 

21 December 2014

Interstellar

17:37
"Do not go gentle into that good night,
Old age should burn and rave at close of day;
Rage, rage against the dying of the light."


W moich słuchawkach już drugi dzień leci soundtrack z Interstellar i znowu płaczę... Myślę, że nawet zrobiłabym to, czego jeszcze nie zdarzyło mi się wcześniej zrobić - pójść do kina na ten sam film drugi raz. Przewijam stronę z opiniami "kanapowych" kinokrytyków - tak bym ich nazwała. Niektórzy kompletnie rozczarowani. Myślę, że to fani "The Guardians of the galaxy", niekiedy inni, do ich grona należę ja, są pod niezwykłym wrażeniem.



Rozumiem rozczarowanie pseudo astronomów i fizyków: pewnie chcieli zobaczyć film w stylu dokumentalnych serii BBC albo Discovery Channel. Każdy z nich stara się podkreślić, że bracia Nolan stworzyli rzecz daleką od prawdy i nie opartą na dotychczasowych badaniach.  Uważąm, że nieliczne osoby mają podobną wiedzę jak T. Torn na podstawie prac którego powstał "Interstellar". Tematy naukowe powinniśmy zostawić dla naukowców. Przypomnijmy sobie także, że to jest jednak sience-fiction, w filmie powinno się znaleźć miejsce zarówno dla nauki jak i dla elementów zmyślonych. Niezwykłym znajduję fakt, że właśnie ten wymyślony element wygląda niesamowicie realistycznie, tak jakby wydarzenia "Interstellar" miały miejsce w niedalekiej przyszłości, że to jest wydarzenie z tego stulecia. Jeżeli ktoś oczekuje od Interstellar efektów specjalnych podobnych do kosmicznych bajeczek Marvella to wychodzi ze złego założenia. Cały film trzyma widza w napięciunie było ani chwili kiedy bym się nudziła, a po wyjściu z kina nie mogłam wyrazić wszystkich swoich emocji i wstrzymać łez.



Osobiście oglądałam "Interstellar" z trochę innej perspektywy. Plakałam od pierwszych minut i do tej pory wzrusza mnie jedna z idei tego filmu. Moim zdaniem to właśnie ona wywołuje u nas tą burzę emocji i kiedy układamy w głowie puzzle z xxx to tak na prawdę zastanawiamy się nad swoim własnym życiem i pewnie zadajemy sobie pytanie: jakich wyborów jesteśmy w stanie dokonać. Motywem przewodnim tego filmu jest zdanie głównego bohatera: "Wszystko co robimy, robimy z myślą o smoich dzieciach, każda nasza decyzja dąży do tego aby zapewnić im bezpieczeństwo".


Główny bohater zostawia swoją rodzinę bez nadzieji na powrót. Cel jest wyższy: podejmuje dycyzję w nadzieji zapobiegnięciu śmierci całej ludzkiej rasy, a przede wszystkim myśli o bezpiecznej przyszłości swoich dzieci. Okazuje się, że głównym problemem dla niego staje się nie kosmiczna przestrzeń a czas: minuty, godziny, dekady w dali od bliskich. Ból rozłąki tylko wzmacnia się z każdą chwilą: z każdym przesłaniem z domu, wiadomościach o tych, którzy już nie doczekają się na powrót, z każdą czasową przeszkodą. Pierwszy klopot daje do zrozumienia, czas jest rozkoszą i trzeba doceniać każdą chwilę i ostrożnie podejmować każdy krok. Różnych przeszkód będzie jeszcze dużo: zdrajca próbuje uciec by ocalić swoje życie, nieudane łądowanie na jednej z planet zabiera 23 lata ich życia, brak paliwa w statku kosmicznym wymusza na pozostałej ekipie rozdzielenie się. Najboleśniej przeżywałam drugą cześć filmu gdy okazuje się że powrót do domu jest niemożliwy, a i obiecana ucieczka ludzi z Ziemi jest mrzonką co burzy cały sens misji głównego bohatera.  Myślę że każdy kto oglądał "Interstellar" życzył Cooperowi znaleźć sposób na załamanie czasoprzestrzeni i powrót na początek swojej drogi rozpoczętej na Ziemi by móc wygrać z czasem i podjąć zupełnie inne kroki. Na koniec filmu słyszymy bardzo mocne słowa, których nawet nie oczekujemy od naukowców: "Może tak być, że miłość jest czymś większym, czymś co nie jesteśmy w stanie pojąć. Możliwe również, że miłośc jest świadectwiem, artefaktem innej przestrzeni do której nie mamy dostępu. Możemy doświadczyć miłości nawet jeżeli nie rozumiemy jej do końca." Kiedy nie wiemy czym mamy się kierować, bo wyszliśmy za granicę wiedzy poprzednich pokoleń, kiedy idziemy w ciemności, to miłość jest jedynym kompasem i tylko miłość zawiera odpowiedzi na wszelkie pytania. Te niezwykłe słowa proklamują to samo, co za swoich czasów stwierdzil Einstein: nasza wiedza jest mała i są pewne granice, których nigdy nie przekroczymy. Możemy budować nasze teorie w nieskończonność ale pewnych rzeczy się nie dowiemy.


Koniec tego filmu z jednej strony można nazwać optymistycznym: ludzie zostają uratowani dzięki odkryciu i odwadze Coopera. Co do jego własnego życia sprawa wygląda zupełnie inaczej - dla niego minęło zaledwie kilka lat, podczas których próbował zrobić niemożliwe i znów zobaczyć swoją rodzinę; dla nich mineło dosłownie całe życie.  Cooper zdążył zobaczyć córkę przed jej śmiercią. On wygrał czas dla innych ale nie dla siebie - ci dla których starał się znaleźć pomoc i do których tak bardzo chciał wrócić nie doczekali się jego powrotu. To jest tak bardzo zrozumiałe i namacalne i nietrudno znaleźć tu analogię do naszego codziennego życia w świecie, który budujemy dzisiaj. Jak często mówimy, że przepracowujemy się by zapewnić dzieciom lepszą przyszłość? Jak często zdarza nam się zostawić bliskich nam ludzi i wyjechać za granicę bo musimy dla nich więcej zarabiać? W końcu okazuje się że darowaliśmy czas swojego życia, marnując go dla kogoś innego a dla siebie pozostawiamy tylko krótkie chwile na pożegnanie się z tymi, którzy na nas czekali. Nasz umysł zajmują inne sprawy i obowiązki. Statystyki w pracy są ważniejsze niż stęsknione dziecko albo kariera i biznes ważniejsze niż nasi rodzice, którzy jako jedyni na całej Ziemi kochają nas bez względu na nic...



Interstellar nie ostawit was rawnodushymi w dodatku saundtrack Hansa Zimmera utrzymuje nakal strastej zastępując wszeliakie efekty..


Не позволяй себе уйти смиренно в ночи тьму 
Не дай погаснуть раньше срока свету своему! 
Старо как мир: Пришли мы ниоткуда, 
А срок настанет - сгинем в никуда 
Так радуйся, не сгинул ты покуда,
Цени минуту, как ценил года!



Надеюсь, многие из Вас уже успели посмотреть "Интерсталлар" в кинотеатрах, а даже если нет, мой отзыв вдохновит Вас посмотреть его как минимум два раза. Уже второй день подряд в моих наушниках играет саундтрек, и я снову плачу. Одновременно пролистываю отзывы "диванных" кинокритиков на сайте kinopoisk.ru. Те, кто привык к экшнам "Стражи Галактики" страшно разочарованы, другие, и к ним отношусь я, делятся своим восторгом.



Отчасти понимаю псевдо-астрофизиков: каждый хочет поделиться своими небольшими знаниями в этой области и раскритиковать каждый момент из фильма. Я не думаю, что все мы обладаем такими же знаниями и опытом как и Т. Торн,  который непосредственно участвовал при написании сценария. Поэтому позволю ученым обсуждать научную сторону этого фильма. Тем более, давайте не будем забывать, что "Интерстеллар" - это sience-fiction, a не документальный фильм BBC. Это подразумевает под собой некоторую долю выдумки и сказки, которые, стоит отметить, показаны настолько реалистично и логично, что складывается впечатление, что все события фильма имели место в недалеком будущем человечества. Если кто-то из Вас ожидает от "Интерстеллар" спецэффектов из фильмов Marvell, то советую заранее приготовиться. Напряжение создается благодаря отличной актерской игре и безукоризненному саундтреку Hansa Zimmerа.



С первых минут фильма из моих глаз текли слезы и даже сейчас, спустя несколько дней, я мысленно возвращаюсь к одной из главных идей этого фильма. Это не только вопрос о пространстве и времени с перспективы возможности путешествий за пределы нашей солнечной системы. Это вопрос о пространстве и времени, разделяющими нас и наших близких. Купер, так зовут героя МакКонахи, подчеркивает: "Как только у нас рождаются дети, все наши поступки и дела направлены на то, чтобы обеспечить им безопасность". Он соглашается на рискованное путешествие без надежды вернуться домой не из корыстных и эгоистических побуждений. Купер понимает, что от него и его опыта зависит спасение человечества и в первую очередь - его семьи. Самым опасным врагом на его пути оказывается вовсе не черная дыра или кротовые норы. Главным его врагом оказывается время: минуты, года и десятилетия вдали от дома. С каждой минутой фильма становится только тяжелее и вместе с главным героем отсчитываешь секунды...


Преграды появляются на каждом пути: команда лишается товарищей, отчаяние толкает на предательство, несчастный случай забирает у них более 20 лет жизни....Тем временем с Земли приходят послания от близких: все более редкие и лишенные надежды. Приходится мириться с потерей близких без возможности сообщить им, что не все потеряно, что миссия все еще продолжается и космические первопроходцы все еще живы. Боль разлуки усиливается с пониманием того, что вся операция не имела смысла с самого начала, что дороги домой просто нет. Тем временем на Земле люди отчаянно борются за выживание, Мерф -дочь Купера - всю свою жизнь ищет решение самой сложной загадки космоса: времени, тем самым она пробует найти способ найти и вернуть своего отца. Во второй половине фильма мы услышим неожиданные и шокирующие слова из уст ученых: "Может быть, любовь — это нечто большее, что мы не в силах пока осознать. Может быть, это свидетельство чего-то... артефакт какого-то другого измерения, которое мы не в состоянии постичь. Может, нам стоит довериться любви, хоть мы и не понимаем ее сути" В темноте вселенной и неразведанных загадок космоса, потерянные и лишившиеся надежды люди действуют, полагаясь на свои чувства и инстинкты, ими движет только любовь к близким, обещания, данные прежде, страх за жизнь и безопасность семьи, как далеко бы она ни находилась. 



Конец фильма следовало бы признать преисполненным оптимизма: Купер и его дочь находят способ спасти человечество и дать ему новый дом. К сожалению, иначе дело обстоит с перспективы семьи Купера. Для него прошло всего несколько лет, тогда как его близкие успели прожить всю свою жизнь; единственное, кого он застает в живых - его престарелую дочь на пороге смети. "Родители не должны переживать своих детей,"- заключает Мерф. Получается, как бы Купер ни старался и не спешил домой, он так и не смог быть рядом в самые важные минуты ее жизни. Не это ли свидетельсво нашей собственной жизни, хоть и не преисполненной подвигов вселенский масштаба? Не мы ли добровольно принимаем решение тратить больше времени на работе, чтобы обеспечить детям лучшее будущее? Выезжаем за границу, с целью больше зарабатывать на содержание семьи? Кто в конце концов выигрывает: мы пропускаем момент, когда наш ребенок делает первый шаг или говорит первое слово, пропускаем возможность провести время с родными и успеваем только проводить их в последний путь... Ради чего? Не больше ли мы теряем, нежели выигрываем?



Не важно понравится или до глубины души разочарует Вас "Интерстеллар", обещаю, он наверняка не оставит Вас равнодушным!

17 November 2014

Pożądanie (Une rencontre)

20:50
Gdzie się znajdziesz kiedy pójdziesz za daleko?..





"Une rencontre" można było oglądać w kinach od 18 lipca tego roku pod nazwą "Pożądanie".
"Kolejne romansidło" rozczarował się mój mąż gdy przeczytał opis filmu. Cóż, przyznaję, bardzo trudno przekonać sceptycznie nastawionego mężczyznę do melodramatycznego filmu. Jesteśmy od razu nastawieni, że czeka na nas bardzo smutna ale prawdziwa historia jak w "Titanicu" (którą osobiście uważam za klasyk gatunku i mogę oglądać powtórnie i przeżywać te same emocje raz za razem) albo bardzo naiwna i absolutnie nie nowa historia jak w "The Wedding Planner". Filmowe historie miłosne zazwyczaj opowiadają nam o przeżyciach skomplikowanej miłości nastolatków, o zdesperowanej parze na granicy rozstania albo o przedstawicielach różnych klas społeczmych próbujących zlepić swoje szczęście do kupy. Koniec zazwyczaj jest przewidywalny od pierwszych minut filmu: głowni bohaterowie będą ze sobą do końca życia i odejdą jednego dnia albo odwrotnie: szczęście nie jest możliwe kiedy są razem.
"Pożądanie" pokazuje temat zdrady z innej perspektywy niż zwykle. Główni bohaterowie to ludzie po 40-stce z jednej klasy społecznej, każdy ma swoją historię, niezłą karierę, stałe zasady dotyczące związków, ale jest jednak między nimi jedna, zasadnicza różnica. Bohater Cluzeta, Pierre, ma rodzinę, jest wspaniałym ojcem i mężem przez poprzednie 15 lat, to dla swojej żony zmienił swoje życie i zostawił miłosne intrygi z przeszłości. Bohaterka Marso, Elsa, jest zapracowaną pisarką, mamą trójki dzieci i samotną kobietą, która jeszcze wierzy w miłość. Ich perwsze spotkanie odbywa się w bardzo spokojnej atmosferze ale okazuje się przełomowym momentem i przewraca wszystko w ich życiu do góry nogami. Obydwoje wracają do codziennych obowiązków ale łapią się na myśli, że wyczekują ich ponownego spotkania. Taka szansa pojawia się wkrótce gdy Pierre i Elsa spotykają się w klubie zupełnie przypadkiem gdzie obydwoje przyszli ze swoimi znajomymi. Tam odkrywają swoje karty. Obydwoje zaczynają myśleć o sobie nawzajem i czekać na kolejne spontaniczne spotkanie a najbliżsi przyjaciele tłumaczą to jako znak od Boga i czas na poważne zmiany w życiu.


Dzięki reżyserowi wcielamy się w rozwijający się romans, współczujemy głównym bohaterom, potępiamy albo za wszelką cenę wspieramy ich uczucia. W pewnym momencie trafia do nas fakt, że to nie jest historia o tym, że miłośc jest możliwa w każdym wieku. Owszem, często ludzie podczas kryzysu szukają nowej miłości i nawet 20-sto letnie związki rozpadają się na zawsze. Czy nasi bohaterowie mogą spełnić swoje marzenia tak samo jak mogli to zrobić będąc nastolatkami? Reżyser właśnie pokazuje wszystkie możliwe "co jeżeli" dla osądu swoich widzów. Pierre podczas całego filmu zadaje sobie jedno istotne pytanie: co stanie się gdy to wszystko zajdzie za daleko? Robi małe kroki w kierunku nowych przygód ale zostawia sobie wyjście awaryjne: nie daje obietnic ale trzyma przy sobie Elsę. Bawi się w nowe uczucia dlatego by poczuć się znowu młodym i zakochanym, a co jeszcze ważniejsze, by poczuć że nadal, po 40-stce, może być atrakcyjnym facetem. Czy nie wystarczy tylko marzyć o tym co mogło by się stać ale nic przy tym nie zmieniać w swoim życiu? On ma wszystko co jest niezbędne dla szczęścia, po za tym, dlaczego ma zostawiać swoją żonę? Dlaczego ma porzucić stały i pewny związek, po to żeby usatysfakcjonować swoją nową pasję? Jakie konsekwecje niesie za sobą jego działanie? Co się stanie gdy zdecyduje się na więcej? Czy to jest strach i tchórzostwo charakterystyczne dla wszystkich mężczyzn, czy to jest zdrowy rozsądek i pozostała miłość do żony? Pewnie reżyser zostawia te pytania dla nas, jak byśmy postąpili będąc na jego miejscu?



Wracając do pytania o miłości: czy na pewno ona jest możliwa w każdym wieku i czy w każdym wieku można zostać szczęśliwym spełniając swoje chwilowe pragnienia? Czy można porzucić wszystko by być szczęśliwym i zrobić tym samym krzywdę bliskim osobom których w przeszłości obejmowała nasza miłość?
Pierre znajduje niezwykłą odpowiedź: "dzisiaj bohater nie zostawia żony a wręcz przeciwnie - zostaje z nią". Dlatego aby historia się nie skonczyła, lepiej jej nie zaczynać: główny bohater podejmuje decyzję aby zostać tylko ze swoimi fantazjami nie czyniąc nikomu zła.


Temat zdrady pokazany jest w niezwykły sposób. Niektórzy obwiniają ten film o brak prawdziwych emocji a głównego bohatera o nieszczerość uczuć i brak tej właśnie namiętności. Z jednej strony pokazana jest kobieta spragniona w poszukiwaniu Tego z kim mogłaby spędzać codzienność, z drugiej strony mężczyzna niegotowy do nowych przygód, który nie potrafi nagle przemienić się w gorącego kochanka. Moim zdaniem lekki charakter całego filmu pozwala nam domyślać się wiele za nich: obraz każdego z bohaterów i ich rodzin jest niedopracowany na tyle, żeby wyglądać jak szablon. Tym samym możemy odpowiadać na wszystkie pytania razem z głownymi bohaterami.
Bezpieczny charakter całości jest przyjemnie przyprawiony dobrym soundtrackiem i mocnymi dialogami.

Где ты окажешься, зайди ты слишком далеко?



"Une recontre", в российском прокате "Одна встреча", фильм, который оставил у меня приятное воспоминание. Мой муж, однако, был скептически настроен, и уговорить его на совместный просмотр не удалось. Этот факт абсолютно меня не удивил, напротив, укрепил во мнении, что предвзятое отношение к мелодрамам вызвано такими картинами, как "Титаник" (для меня это, тем не менее, классика жанра) и "Свадебным переполохом". Все, чего мы ожидаем от таких фильмов, это трудностей неразделенной любви между одноклассниками или кризиса семилетнего брака или же отношений между представителями разных социальных ниш. Чаще всего нашему вниманию представляется переслащенная и малоправдоподобная мыльная опера или, наоборот, душещипательная драма с беспросветными любовными муками главных героев. Конец можно предугадать заранее в большинстве случаев: все будут жить долго и счастливо и умрут в один день или умрут в разных концах Земли, несчастные и одинокие. Простите за метафоры, но именно такое впечатление оставляют у меня большинство мелодрам.
"Одна встреча" показывает тему супружеской неверности с непривычного ракурса. Главным героям уже далеко за сорок, у каждого есть семья, успешная карьера, выработанные годами принципы... Основная загвоздка в том, что Он женат и по-своему счастлив, Она одинока, сама воспитывает твое детей и, как любая женщина, ищет того, с кем можно разделить свою жизнь. Героиня Софи Марсо, Эльза, - творческая личность, писательница без серьезных отношений, принципиально не встречающаяся с женатыми. Герой Франсуа Клюзе, Пьер, - уже на протяжении последних пятнадцати лет примерный семьянин, именно ради своей жены он в корне изменил стиль жизни и оставил в прошлом все свои любовные похождения.
Оба пересекаются в непринужденной обстановке, завязывают приятную беседу и мило проводят время. Однако, именно это знакомство разжигает взаимный интерес, оба ждут возможности увидеться еще раз. Это действительно происходит; во второй раз, в клубе, они уже не скрывают своей симпатии.


Чего ожидает зритель? Скорее всего, захватывающей истории любви, доказывающей, что любви все возрасты покорны. Чтож, и да и нет. Режиссер данной картины намеренно позволяет нам на протяжении всей картины оценивать новоиспеченных любовников, осуждать их поступки, одобрять, сопереживать, надеяться...По моему скромному мнению, она осознанно не углубляется в описание образов главных героев и их повседневной жизни, создавая тем самым шаблон, в котором мы можем увидеть и себя. Режиссер на протяжении всего фильма задает вопрос: "А что будет, если?...", на который пытается ответить герой Пьера в одиночку. Почему в одиночку? Скорее всего потому, что Эльзу связывают меньшие обязательства и она не идет осознанно на измену и готова практически здесь и сейчас впустить в свою жизнь нового мужчину, новую любовь. Пьер, наоборот, взвешивает каждый свой шаг и оценивает каждый возможный сценарий развития событий, пытаясь сохранить семью и, одновременно, почувствовать себя молодым и любимым. И тут он поступает как большинство мужчин: не связывает себя обещаниями, старается не выдать свой секрет дома, дразнит Эльзу откровенными признаниями, которые не приводят ни к чему. Пьер кладет на одну чашу весов все то, чего он успел добиться в жизни, на другую - свои новые мечты и просчитывает, как много он потеряет и что обретет взамен.


Стоит ли его осуждать? Как ни странно, у меня ни на секунду не родилось желание укорить его в нерешительности и трусости. Возможно это правда, и любви все возрасты покорны, только в каждом ли возрасте есть возможность на переворот? Каждый ли может уйти от семьи ради новой страсти? Тем более, что Пьер по-своему счастлив со своей женой и она совсем не заслуживает быть несчастной, любовь - это не консервы со сроком годности на упаковке. Можно ли пожертвовать всем ради мимолетного счастья, или скорее, своих желаний и фантазий? Будет ли оно долговечно? Воплотятся ли наши фантазии или окажутся бесплодными?


Пьер находит достаточно неоднозначное решение и оставляет все эти вопросы открытыми...Прекрасное французское кино, приправленное отличным саунтреком и яркими диалогами. Желаю приятного просмотра!

"Чтобы история никогда не заканчивалась, ее лучше не начинать"



Share
zBLOGowani.pl