18 May 2016

Łazienki Królewskie idealne wiosenne spacery

06:00
"Dlaczego człowiek idzie na te studia do Warszawy i siedzi w akademiku, nic nie zwiedza", żałuje mój mąż podczas tradycyjnego już spaceru w Łazienkach Królewskich. "Może dlatego, że tego nie doceniacie, odbieracie za coś co wam dano", - sugeruję podchodząc do kwitnącej tulipanami oranżerii. Jestem tutaj od 5 lat, przeprowadzka do Polski była dla mnie furtką do wielkiego świata. Będąc na wymianie przez 2 lata korzystałam z każdej możliwości: zwiedziłam wiele miejsc w samej Warszawie, Polsce i poza jej granicami. Nigdy nie wiedziałam, czy zostanę tu na dłużej czy los odeśle mnie do ojczyzny. Także wracając do tematu potwierdzam: przetupałam całe łazienki w każdym możliwym kierunku o każdej porze roku. Kwitnące bzy czy zaśnieżone ławeczki: wszystko podziwiam jak niezwykłe cudo. Niemniej jednak dopiero w tym roku pierwszy raz znalazłam się na otwarciu sezonu koncertów Chopinowskich. Przyznam że kosztowało mnie to dużego wysiłku organizacyjnego.  


 Park Holenderski Łazienki Królewskie 2016

Każdego tygodnia coś nowego do zwiedzania


Może nie powinnam porównywać Łazienek do Central Parku w Nowym Jorku, ale mam pewność tego, że odgrywa nie mniejszą rolę w stolicy. Tłumy turystów, do których zawsze doliczam siebie i rodzinę, podziwiają każdy zakątek na terenie ok 76 ha. Ile razy nie byłam w Łazienkach na spacerze, zawsze trafiam na inny wygląd: tej wiosny np. cieszyliśmy się z ogrodu holenderskiego: gigantyczne tulipany wszystkich możliwych kolorów rozkwitły w rożnych  częściach parku, można je było podziwiać nawet w miniony weekend gdy nastała już kolej drewnopodobnych bzów. Białe, różowe, w odcieniach fioletu, rosną tutaj przez wiele dekad, każdego maja zbierając setki komplementów, w ostatnich latach - zdjęć na Instagrama oraz niezadowolonych wzroków alergików. 

W Łazienkach Królewskich z dzieckiem


Mój mały biega jak szalony: w jego wieku ciekawsze są patyczki, więc spacer nie wygląda jak przed jego przyjściem na świat. Nie ma siedzenia na ławeczce w cieniu przeogromnej tui, czytania książki, robienia zdjęć i podziwiania rozlazłych i pewnych siebie pawi. Ciągle tylko latam za nim od fontanny do stawu, przewidując w ostatnim momencie jego sprytny ruch. Mam wrażenie, że pozostali rodzice mają spokojniejsze dzieci lub lekceważą większość w ich zachowaniu do momentu wystąpienia konsekwencji. Również ubieram się w zupełnie inny sposób - moim hasłem stylizacyjnych jest wygoda. Szeroki słupek, lub płaskie buciki. Często zarzucam na ramię mój ulubiony plecak, który zawiera raczej zapasowe rajstopy, chusteczki, przekąski i w ostatniej kolejności telefon i szminkę. W takich momentach nie czuję się blogerką modową, łatwiej we mnie rozpoznać przedstawiciela bloga podróżniczego lub parentingowego. 

Co zwiedzaliśmy w ostatnich tygodniach

 Park Holenderski Łazienki Królewskie

 Park Holenderki Łazienki Królewskie 2016

 Palac na wodzie Łazienki Królewskie

 wiosna w Łazienkach Królewskich 2016

 Pałac na wodzie

 Tance ludowe Łazienki Królewskie 2016

 #outfit Łazienki Królewskie


 pawie Łazienki Królewskie


 spacery z dzieckiem Łazienki Królewskie

 spacery w Łazienkach Królewskich 2016

 spacery z dzieckiem Warszawa


 mandarynki Łazienki Królewskie

 nad stawem Łazienki Królewskie


 tance ludowe w Łazienkach Królewskich

  Tance Ludowe w Łazienkach Królewskich







Share
zBLOGowani.pl