W sobotę, czyli trzeci dzień tegorocznej wiosennej (kto wie, może i ostatniej) edycji FashionPhilosophy FWPL, miałam przyjemność zagościć na kilku pokazach Studio oraz Designer Avenue. Pojechałam na same rozpoczęcie w łódzkiej hali EXPO, by zobaczyć jak najwięcej, ale wielkim zaskoczeniem były dla mnie pustki: mało kto uważa kolekcje Designer Avenue za warte obejrzenia? Nic tylko strata dla osób, wiążących siebie ze światem mody i rezygnujących z ciekawych i bardzo obiecujących performance'ów.
Może przyczyną jest moja wiara w młode talenty: uważam, że często mają o wiele więcej do pokazania, łamią przyjęte konwencje i powinny przebijać drogę do sławy. Niestety, nie w dzisiejszych realiach. Wolne miejsca w pierwszym rzędzie, nieobecni VIPy i sponsorzy: celebryci wolą pokazać się u popularnych projektantów.
Wolę byście jeszcze raz przenieśli się ze mną na pokaz kolekcji Zwyrd "Savage" oraz kolekcji SS16 Khategat. Moda ulicy, niekonwencjonalne rozwiązania w ubiorze, odwaga i niebanalność. "Savage" została zainspirowana sztuką graffiti: kim oni są - autorzy burzliwych i prowokujących obrazów na ulicach miasta? Nieznani większości, na co dzień ukryci pod maską normalności. Gdzie ich można spotkać? Nie jest to ważne, niezależne od koloru skóry, płci i narodowości, możliwe, że w każdym z nas, we mnie i w Tobie ukrywa się buntownik. Grzegorz Marcisz, mam nadzieję, że nie za bardzo sformalizowałam Twoją wizję :)
Rodzinna marka Khategat przedstawiła tym razem kolekcję, którą opisałabym jednym słowem - Oversized. Wszystko, co mieli na sobie modele i modelki, zaczynając od ubrań wierzchnich po dodatki - wszystko miało charakterystycznie zawyżone rozmiary :) Przyzwyczajeni do dylematu oversize sweter czy klasyczny, możemy być zaskoczeni na widok przeogromnych czapek, szalików, clutchy (które spokojnie w sobie zmieszczą 17 calowy monitor.
Część zdjęć pochodzi z portalu naszemiasto.pl


































