27 April 2016

FashionPhilosophy Fashion Week Poland Edycja 14. Zwyrd i Khategat

07:00
W sobotę, czyli trzeci dzień tegorocznej wiosennej (kto wie, może i ostatniej) edycji FashionPhilosophy FWPL, miałam przyjemność zagościć na kilku pokazach Studio oraz Designer Avenue. Pojechałam na same rozpoczęcie w łódzkiej hali EXPO, by zobaczyć jak najwięcej, ale wielkim zaskoczeniem były dla mnie pustki: mało kto uważa kolekcje Designer Avenue za warte obejrzenia? Nic tylko strata dla osób, wiążących siebie ze światem mody i rezygnujących z ciekawych i bardzo obiecujących performance'ów.
Może przyczyną jest moja wiara w młode talenty: uważam, że często mają o wiele więcej do pokazania, łamią przyjęte konwencje i powinny przebijać drogę do sławy. Niestety, nie w dzisiejszych realiach. Wolne miejsca w pierwszym rzędzie, nieobecni VIPy i sponsorzy: celebryci wolą pokazać się u popularnych projektantów. 
Wolę byście jeszcze raz przenieśli się ze mną na pokaz kolekcji Zwyrd "Savage" oraz kolekcji SS16 Khategat. Moda ulicy, niekonwencjonalne rozwiązania w ubiorze, odwaga i niebanalność. "Savage" została zainspirowana sztuką graffiti: kim oni są - autorzy burzliwych i prowokujących obrazów na ulicach miasta? Nieznani większości, na co dzień ukryci pod maską normalności. Gdzie ich można spotkać? Nie jest to ważne, niezależne od koloru skóry, płci i narodowości, możliwe, że w każdym z nas, we mnie i w Tobie ukrywa się buntownik. Grzegorz Marcisz, mam nadzieję, że nie za bardzo sformalizowałam Twoją wizję :)








Rodzinna marka Khategat przedstawiła tym razem kolekcję, którą opisałabym jednym słowem - Oversized. Wszystko, co mieli na sobie modele i modelki, zaczynając od ubrań wierzchnich po dodatki - wszystko miało charakterystycznie zawyżone rozmiary :) Przyzwyczajeni do dylematu oversize sweter czy klasyczny, możemy być zaskoczeni na widok przeogromnych czapek, szalików, clutchy (które spokojnie w sobie zmieszczą 17 calowy monitor.
































Część zdjęć pochodzi z portalu naszemiasto.pl

25 April 2016

FashionPhilosophy Fashion Week Poland Edycja 14. Dzień 2

07:00
Wczesna pobudka, długa droga na drugi koniec Warszawy, Polski Bus i w końcu jestem. Jestem w Łodzi, bo dokładnie tutaj dwa razy w roku odbywa się Fashion Week Poland. Jestem zmęczona potwornym bólem głowy, sprawia wrażenie, ze wystarczy kichnąć a ona rozleci się jak dynia na Halloween. 
Za kilka godzin rozpoczyna się akcja drugiego dnia pokazów mody 14 edycji Fashion Philosophy FWPL. Pełna entuzjazmu wyruszam więc do  miejsca pobytu, a stamtąd prosto do Łódzkiej Hali Expo. Prawa kieszeń mojej marynarki rozepchana wizytówkami: kto wie, może obudzi się we mnie prawdziwa blogerka, poszukująca współpracy :) Śmieję się oczywiście, nie umiem tego robić, czuję się nienaturalnie, bo wolę zagadywać tylko z tymi, którzy przykuwają moja uwagę. 
Na wejściu otrzymuję akredytację i szybkie wskazówki: w tym roku pokazy odbywają się w jednej sali, po lewej stronie od niej znajdę showroom, po prawej - press room. Żadnej szatni lub restauracji. Co tam restauracji, po kilku godzinach marzył mi się food truck pełen burgerów i hot dogów. 
Podczas całego dnia towarzyszył mi mój wierny aparat i potworny ból głowy, z którym walczyłam najpierw metodami babcinymi a po kilku godzinach zdecydowałam się na metodę pewniejszą - ibuprofen w połączeniu z apteczną ciszą. Ulżyło. Dopiero potem mogłam podziwiać pokazy i przywitać się wreszcie z dawną blogową znajomą - Madzia, mowa o Tobie ;). W tym momencie już zbliżał się długo oczekiwany przeze mnie pokaz Jarosława Ewerta. 

Byłabym nie sobą, polewając wszystko miodem :) Byłam na pokazach sama, więc w pełni korzystałam ze wszystkich swoich zmysłów, zbierając skarbonkę spostrzeżeń. Wiedzieliście ile osób, zupełnie niezainteresowanych światem mody, przychodzi na pokazy? Na przykład mężowie glamourowych kobitek? Zabawnie komentują wszystkie modele projektantów: "Chciałbyś sobie taką dziewczynę?" (mowa o modelce) - "No coś ty, jakaś ona zabiedzona." "A ten w płaszczu i klapkach! Patrz jaka ta moda poszła, zimą faceci będą chodzić w japonkach." 

Goście projektantów w swojej połowie nie wyróżniają się zbytnio kulturą i nie zawsze można usłyszeć "przepraszam" chwilę przed tym, jak dama w obcasach godnych zadziwienia samego Loubutena odpychała stojących dookoła innych gości (oczywiście mniej istotnych). Może zostało to z czasów PRL, kiedy w kolejkach trzeba było umieć przetrwać. A może ktoś chce zająć jedyne wolne miejsce obok Anny Wintour? Stop - jakiej Anny? No właśnie, to nie Polski Bus, miejsca znajdą się dla wszystkich.

No i oczywiście kilka zdjęć z pokazów

Ewa Leśniewska Van Hoyden

"Podstawę projektów Van Hoyden stanowi odzież vintage, która zyskuje "nowe życie". Klasyczne formy zostają zachowane, ale odświeżone i przełamane nowszymi trendami."

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden

 van hoyden


Rockmädchen









Jarosław Ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert

 jarosław ewert



Kilka zdjęć z pokazów Rockmädchen pochodzą z portalu naszemiasto.pl
Share
zBLOGowani.pl