13 July 2015

Królowe, boginie i leśne nimfy na wybiegach D&G, Valentino i Ralph & Russo

23:59
Jak już wspominałam na FB - ten weekend nie był jednym z najlepszych. Strasznie się pochorowaliśmy całą rodziną i niedzielne popołudnie spędziłam w łóżku  praktycznie nie mogąc się ruszyć. Nie mogłam również przygotować czegoś ciekawego na bloga, więc śpieszę się to naprawić :)
Dzisiejszy post będzie krótki a kolorowy i bajeczny, któż z nas bowiem nie lubił bajek w dzieciństwie. Wielcy projektanci ożywiają nasze pojęcie o patrycjuszkach, antycznych boginiach, baśniowych wróżkach i księżniczkach z komedii Szekspira. To wszystko zobaczycie na wybiegach Valentino, Ralph & Russo a także Dolce & Gabbana Alta Moda. 

Valentino akcentuje szczegóły: złota biżuteria, często masywne naszyjniki, półprzezroczyste tkaniny i koronka, również złoty akcent na tkaninie

















Dolce & Gabbana Alta Moda czyli perełki kolekcji D&G z zamkniętego pokazu w Portofino. Zobaczymy tu kwiaty w wersji 3D, pawie pióra, a także modne w tym sezonie kimono. 



  



Ralph & Russo stawia na total look w wersji czerni, bieli, srebra i złota. Modny przez ostatnie kilka sezonów kwiatowy wzór pojawia się w 3D. 





  

Który z tych modnych trendów najbardziej Wam się podoba?

Wszystkie zdjęcia są własnością Glamour.ru

10 July 2015

Rzymianki - powracający trend

23:47


Pamiętam jak moja mama zawsze komentowała nowe trendy: "miałam podobne n lat temu, tylko (i tu dokładny opis tego co było wtedy modne)". Będąc czterolatką przymierzałam jej buty na słupku, a identyczne ostatnio oglądałam na necie. Szkoda, że mój brat pomyłkowo je wyrzucił, miałabym okazję pochwalić się modnymi butami w stylu vintage. Do tej pory nie rozumiem jak można było pomylić worek ze śmieciami i pudło z obuwiem... Po tylu latach to już w sumie nie ważne. Do czego zmierzam moi kochani: moda, podobnie jak historia, lubi zataczać koło. Czasami za dekadę a czasami nawet po kilku latach. Tak samo jest w przypadku rzymianek czy mówiąc inaczej - gladiatorek. Mam już trochę lat na karku i pamiętam jak pojawiały się na liście trendów sezonu i znów znikały. Pierwszy raz zobaczyłam je prawie siedem lat temu w katalogu Topshop. Miałam wtedy ambitny plan pojechać do Moskwy i je kupić. W tamtym czasie jeszcze studiowałam i pracowałam jednocześnie w banku i nie było mnie na nie stać: szalony pomysł kosztowałby mnie cały majątek. Wiele się zmieniło przez te kilka lat i w tym sezonie zobaczywszy wiązane rzymianki na nogach Anji Rubik postanowiłam wznowić poszukiwania. Wybór w dzisiejszych czasach jest przeogromny: krótkie, wysokie, na obcasie i bez, sznurowane, na suwaku. W końcu znalazłam takie jakich mam nadzieję nie zobaczyć u nikogo na ulicy . Te cudowne rzymianki które możecie zobaczyć na moich zdjęciach kupiłam od polskiej firmy VigoBut. Sa bardzo wygodne i wykonane z mięciutkiej skóry. Jedyne co zostaje zrobić by założyć takie buty - to w odpowiedni sposób przygotować nasze nóżki :)

I remember how my mother used to say seeing new fashion trend:" Wow, I had similar but years ago. It was almost the same but with (and here goes full description)." Well I saw and tried on almost all her high hill shoes before my brother through it mistakenly away. One of them (I'm pretty sure they look identically) I saw yesterday in new trends review. Sometimes I think I would wear my moms shoes once it become trendy again. Why do I write about it? Just to remind you guys, that sooner or later everything comes back. Everything new is actually well forgetten old. I observe fashion trends for quite some time and there are some that disappearing and getting back like for example gladiator sandals.
I remember how I saw them first in top shop look book almost 7 years ago. I worked and studied at the same time those days and honestly I just couldn't offer to buy such an expensive boots. Well, years after this summer I got a chance to order ones. I saw Ania rubik wearing knee length gladiators this spring and I fell in love with them. I decided to find absolutely unique gladiators so none on earth will put the same. Ok, surely soone will, but when you buy from some local brand you minimize the chance to see it on someone's else feet to zero.  You can find dozens of different gladiators, the best are from Zara and Aldo. I chosen Polish brand VigoBut. If you live in Poland you can order them from here.





What I'm wearing:

Romper - Asos
Gladiators sandals - VigoBut
Necklace - Bijou Brigitte
Sunglasses - Ray Ban

7 July 2015

Slow life - nowy trend w blogosferze?

22:47
Nie tak dawno temu w kulturze masowej pojawiło się pojęcie slow food. Pociągnęło ono za sobą inne sfery naszego życia i tak powstały kolejne definicje: slow life, slow fashion. Co one właściwie oznaczają? 
Moja ulubiona gazeta poświęciła cały artykuł temu modnemu w dzisiejszych czasach pojęciu. Byłam nieprzyjemnie zaskoczona, ponieważ nie lubię kiedy rzeczom oczywistym wymyślają nowe nazwy i sprzedają jako nowy produkt. Ogólnie mówiąc slow life (food, fashion itd.) oznacza zwolnione tempo życia, delektowanie się czasem wolnym, niespieszne przeżywanie codzienności. Dla ludzi żyjących w biegu jest to ucieczką przed stresem i biurowym trybem życia. Wszystko co robimy z rozwagą, pomyślunkiem, niespiesznie i czerpiąc z tego przyjemność można odnieść do slow life. Slow fashion w takim układzie oznacza przemyślane i rozważne zakupy, radzenie sobie z zakupoholizmem i opanowanie swojego budżetu. 
Razem stanowi to styl życia, który w ostatnim czasie zrobił się trendem. Istnieje co najmniej kilka blogów opartych o ideologię slow life, autorzy/autorki produkują poradniki, które z kolei w mrugnięciu oka stają się bestsellerami. Wstrzymajmy teraz na chwilę oddech i zastanówmy się zanim kupimy jeden z nich. Czy rzeczywiście jest w tym coś nowego: przecież istnieją pewne sposoby by złagodzić stres, by opanować szał zakupowy, by zacząć oszczędzać i to wcale nie jest nowiną. Męczy Was praca w biurze? Jedno z nietypowych rozwiązań to sprzedać mieszkanie w wielkim mieście i przeprowadzić się do lasu. Nie wszyscy jesteśmy takimi hippie. Uważam, że są pewne kategorie ludzi którzy np. wolą mniejsze miasta i nie mogą wytrzymać ruchu metropolii, więc chętnie wyjeżdżają, są tacy którzy lubią liczyć każdy grosz i rozważać każdy zakup, pewnie są i tacy którzy lubią się myć raz na trzy dni, tylko taki styl życia gorzej się sprzedaje. Uważam, że wszystko to co mieści się w pojęciu slow life jest niczym innym jak zbiorem zasad, które mogą pomoc w urozmaiceniu codzienności i radzeniu sobie z jej trudnościami, a nie żadną modą czy trendem. Zasady slow life znamy raczej od lat, tylko teraz zostały one ubrane w słowa i rozkręcone przez media i blogerów. Nie dam się zwariować i namówić na kupowanie kolejnego niezbędnika. 
Jak bez tego daję radę? Szczerze mówiąc prawie nie mam wolnych chwil, ale czerpię radość ze wszystkiego co robię. Radzę sobie w życiu codziennym i łącząc pracę biurową z byciem żoną i matką, prowadzeniem bloga i wieloma innymi rzeczami. Z pewnych aspektów muszę rezygnować, jest to kwestia ustalenia odpowiednich priorytetów i racjonalne zarządzanie czasem. Postanowiłam to udowodnić i zapraszam Was do spędzania choćby tygodnia razem. Pomyślmy siódmego dnia czy jest mi potrzebny poradnik czy sama jestem w stanie pomóc innym?

Dzień pierwszy

Po pracy skoczyłam do Muzeum Narodowego w Warszawie. Oprócz wystawy stałej tu zawsze można trafić na ciekawe eksponaty wystaw czasowych. Tym razem chętnie poszłam na 
Arcydzieła sztuki japońskiej w kolekcjach polskich. W takich chwilach odpoczywam duchem, kumuluję w sobie dużo pozytywnej energii i uwielbiam później opowiadać o wszystkim co zobaczyłam mężowi (nie zawsze możemy wyjść razem). Macie jeszcze możliwość obejrzeć Wielką falę w Kanagawie i inne aż do początku sierpnia :)  



Dzień drugi

Razem z rodziną przygotowaliśmy prezent dla mojego brata i jego nowo urodzonego synka. Stałam się ciocią już piąty raz! Dołączyliśmy do przesyłki kosmetyki Pat&Rub z serii Sweet. Moim zdaniem są to najlepsze kosmetyki dla dzieciaków i dorosłych wrażliwców. Zostały sprawdzone i zaakceptowane przez mojego synka.



Dzień trzeci

Spędziliśmy we dwójkę z moim Robsonem. Oznaczało to dużo biegania, zabawy w piaskownicy i takich tam rożnych rzeczy. Moja Demi cały dzień nam towarzyszyła. W małej przerwie zdążyłam nagrać pierwsze na moim kanale wideo-unboxing. Publikację z linkiem do wideo można zobaczyć ->tu<-  



Dzien czwarty

Czasami korzystam z promocji na groupon.pl. Tym razem skusiłam się wystawą na Stadionie Narodowym pod nazwą Prehistoryczne Oceanarium 3D.  Krótki opis ze strony partnera:
"Oceanarium na Stadionie Narodowym to pierwszy na świecie obiekt, który dzięki wykorzystaniu technologii 3D i współpracy z paleontologami przywrócił do życia najciekawsze stworzenia wodne, które żyły w okresie od ok. 350 milionów do 1,5 miliona lat temu. Labirynty i wielocalowe ekrany LED sprawiają, że można poczuć się jak w środku oceanu. Tym bardziej że wszystkie pływające gady, ryby i ssaki prehistoryczne są w swoich naturalnych wymiarach, a specjalny system nagłośnienia zapewnia unikalne wrażenia dźwiękowe."

Dzień piąty

Cały dzień spędziliśmy znów razem, całą rodziną. Nie oznacza to, że byliśmy zajęci cały dzień zakupami i sprzątaniem. Owszem są to rodzinne obowiązki (dla niektórych nawet przyjemne) ale znaleźliśmy czas na robienie zdjęć dla mojego bloga, post ->tu<- oraz fashion haul!




Dzień szósty

Jestem w siódmym niebie: wreszcie letnie upały! Możecie w to nie uwierzyć ale uwielbiam temperaturę powyżej 30 stopni w cieniu. Brakuje mi tylko morza pod blokiem i tropikalnych roślin :) Sobota, więc znów jesteśmy w pełnym komplecie i możemy od samego rana spakować się w samochód i pojechać nad wodę. Miejscem idealnym na to jest zalew Zegrzyński gdzie i pojawiliśmy się o godzinie dziesiątej lub nawet trochę wcześniej. Kocyki rzucone, piłka wyjęta, dziecko wysmarowane - do wody marsz! W tym tygodniu, tak jak obiecałam przygotuję dla Was post o letnich niezbędnikach: w wersji light i wersji rodzinnej :)



Dzień siódmy 

Bardzo chciałam skoczyć rano na jogę do Plażowej. Plany się jednak pozmieniały i czekaliśmy na przyjazd rodziny męża. Później udaliśmy się na kilka godzin do Zoo i przebywaliśmy tam aż do zamknięcia.


A jakie Wy macie sposoby na przeżywanie codzienności?

4 July 2015

Naturalnie z pudelka - box kosmetykow naturalnych

00:34
Od lat głośno jest o Glossy Box, ostatnim trendem stał się Joy Box który już dwukrotnie pojawiał się na moim blogu. Pomysł w każdym przypadku jest bardzo podobny: za określoną i raczej stałą cenę można zamówić sobie pudełko kosmetyków (pełnowymiarowych i próbek) do testowania. Wyobrażacie sobie takie pudełko po brzegi wypełnione tylko i wyłącznie kosmetykami naturalnymi i eko? Uwaga zwolennicy zdrowego odżywiania się i naturalnej pielęgnacji ciała i umysłu - takie pudełko kosmetyków istnieje i zamówić go można już od 89 zł!
Pierwszego lipca byłam w domu bo musiałam zostać z synkiem. Zadzwonił telefon - "kurier z tej strony się kłania". Zdziwiłam się mocno i usiadłam w przedpokoju w oczekiwaniu. Nic przecież w ostatnich dniach nie zamawiałam. Powoli przypomniałam sobie, że jednak kilka tygodni temu kupiłam sobie "Naturalnie z Pudełka" - box z kosmetykami naturalnymi. W czerwcu tego roku mieli premierę i pierwsze zamówienia pojechały do swoich nowych właścicieli. Trzeba przyznać, że mają ciekawą ofertę: zamówienie składa się do 15 dnia miesiąca a kosmetyki są dostarczane na początku następnego. Nigdy w życiu nie spodziewałam się tak szybkiej realizacji (dokładnie 1 lipca!). Pudełeczko dotarło do mnie w mgnieniu oka, nie mogłam się doczekać momentu aż go otworzę. Nie wiedziałam co będzie w środku ponieważ jest to kolejny pomysł projektu: zawartość zawsze pozostaje tajemnicą. Dla kogoś może okazać się to pewnym minusem, ale myślę że zawsze można pozwolić sobie na malutką niespodziankę. Najciekawszym pomysłem jest sama ideologia: większość z nas rozumie, że trzeba żyć w zgodzie z naturą i im dalej się rozwija technologia tym bardziej człowiek potrzebuje kontaktu z przyrodą. Większość ludzi jednak nie jest gotowa do zmian radykalnych i potrzebuje motywacji. Projekty w stylu Naturalnie z Pudełka mają na celu powiedzieć nam: "Jesteś gotowy/a na to by spróbować zadbać o siebie w sposób naturalny. Koniec testowania chemii na zwierzętach."

Trzymam w ręku: ładne, porządne opakowanie z karteczką "Naturalnie z Pudełka. Wkładam go do komody, chcę wstrzymać się do dnia następnego kiedy znajdę chwilę na nagranie filmiku. Wolałam pokazać prawdziwe emocje i wrażenie z otwierania tajemniczej przesyłki, które oczywiści możecie zobaczyć tutaj:


Dodam jeszcze tylko osobne podziękowania dla Pani Doroty i Pana Piotra za niesamowity pomysł i porządne prowadzenie projektu. Jestem pod wrażeniem jakości, szybkości wysyłki i oczywiście samych kosztów.












2 July 2015

Krótkie włosy bez konieczności strzyzenia - How to get a bob without cutting your hair

23:16
Bob a później i lob podbiły serca tysięcy kobiet. Istnieje wiele stylizacji dla tak prostej fryzury, a każdy drugi letni temat na Pinterest podpowiada nam jak skrócić włosy. Pamiętam jak kilka lat temu bob wszedł do gry wtedy właśnie podchwyciłam pomysł i stwierdziłam, że jestem na niego gotowa. Miałam dość długie włosy ale zdecydowanym ruchem wydrukowałam zdjęcie Gwyneth Paltrow i poszłam do lepszego fryzjera w okolicy. Nie mówiłam jeszcze wtedy po polsku więc tłumaczyłam w trzech językach czego tak na prawdę oczekuję. Siedziałam u fryzjera jak na wulkanie i co chwilę porównywałam swoje odbicie w lustrze z tym czarno białym obrazkiem co przyniosłam ze sobą. Wyszło wspaniałe i uważam, że to była najlepsza fryzura w krótkich włosach którą kiedykolwiek nosiłam. Teraz nie jestem gotowa pożegnać się z tym, nad czym pracowałam przez wiele miesięcy. Ale nie ma powodów do smutku - jeżeli śledzicie mojego Instagrama, to wiecie, że znalazłam na to sposób. Można zrobić bob nie skracając włosy!
Wszystko czego będziemy potrzebować, to :
  • gumka do włosów
  • wsuwki
  • 5 minut wolnego czasu
A oto dokładne kroki które musimy wykonać:
  1. Zawiązujemy niski kucyk
  2. Podwijamy końcówki i chowamy pod resztą włosów
  3. Zapinamy wsuwkami.
  4. Dla pewności można lekko natapirować włosy spod spodu zanim się stworzy kucyk.
Fryzura gotowa!

Hi guys!

Today is again one of my favourite posts - hairstyle inspirations. And it's not about "how to create a perfect bob" or "10 top short hairstyles". There are too many of them in the Internet already. I agree, bob and lob are perfect summer haircuts. I discovered it few years ago when I saw Gwyneth Paltrow wearing short hairs with a bit longer hairs around her face. I was so mad about this hairstyle that I printed it b&w version and came to my hairdresser. It was hard to explain to her, because bob wasn't yet so popular that days. I was so nervous because I thought she would screw it up and the very important moment. But no, she didn't and my hair looked perfectly. Today I hardly believe I could cut my hair off. Even 5 cm is too much for me. What if you have long hair and you don't want to loose them just because smth is trendy? Well, I found very simple way, workaround let say.
Everything you need is:
  • bobby pins
  • hair elastic
  • and 5 minutes of your time!
Let's get started!
  1. Just create a bit of volume underneath your hair
  2. Make a ponytail (almost on the end of your hairs)
  3. Hide the ponytail under the rest of the hair and fix with bobby pins
That's it! Have fun when your friends are shocked and asking why on the earth you cutted your hairs off :P










Share
zBLOGowani.pl